GameBoy (classic) – zmiana baterii

Jednym ze zmartwień fanów klasycznych gier na Game Boy’e są rozładowujące się baterie podtrzymujące pamięć gier. Mimo że baterie guzikowe są naprawdę długowieczne – kiedyś w końcu się wyczerpują. W rezultacie gra „zapisze” swój stan – ale po wyłączeniu zasilania konsoli wpis zniknie.

Na szczęście wymiana nie jest skomplikowana. Pokazywałem to na przykładzie kasetki dla Game Boy Advance tutak: Jak wymienić baterię w kartridżu Game Boy Advance. Tym razem trafiła mi się gra Donkey Kong GB – dla klasycznego Game Boya. Wymiana baterii jest tu nawet prostsza niż w GBA – po prostu jest na nią więcej miejsca.

Czytaj dalej GameBoy (classic) – zmiana baterii

Linux: automatyczne zamykanie systemu z crontab (i Pythonem)

Jednym z problemów, jaki trapił mój serwer wydruku było to… że czasem zapominałem go wyłączać. A siedział w zamkniętej szafie przez co grzał się odrobinę (o kwestiach poboru prądu nie wspomnę).

Na szczęście rozwiązanie tego problemu w linuxie jest stosunkowo proste.  Sprowadza się do opanowania jednego programu: crontab. Przyda się również znajomość Pythpna – choćby najbardziej podstawowa.

Czytaj dalej Linux: automatyczne zamykanie systemu z crontab (i Pythonem)

Mini robot :MOVE – szybkie uruchomienie (czyli jak zostać najlepszym bratem/siostrą, rodzicem, ciotką/wujkiem, babcią/dziadkiem)

Robot :MOVE to niewielki, dwukołowy jeździk sterowany przez micro:bit. Jego budowa i uruchomienie nie jest skomplikowane, wymaga jednak kilku kroków, które muszą być wykonane w odpowiedniej kolejności.

Poniżej znajdziecie kompletną instrukcję, która pozwoli zrobić to między niedzielnym obiadem a podwieczorkiem:)

Zakładam tu, że :MOVE będziecie sterować ze smartfona z Androidem (ewentualnie iOS, ale tego tu pominę). W tym celu należy:

  1. Zbudować :MOVE,
  2. Wgrać na micro:bit odpowiedni program,
  3. Sparować micro:bit z telefonem (jak każde inne urządzenie Bluetooth),
  4. Na telefon załadować aplikację Kitronik Move…

…i do wieczora pełnić honory najlepszego rodzica/wujka/cioci/dziadka/babci:)

Czytaj dalej Mini robot :MOVE – szybkie uruchomienie (czyli jak zostać najlepszym bratem/siostrą, rodzicem, ciotką/wujkiem, babcią/dziadkiem)

:MOVE – robot sterowany przez micro:bit (budowa)

:MOVE to jedna z ciekawszych „zabawek” opartych na micro:bit. W największym skrócie, :MOVE to niewielki, sterowany przez micro:bit robot jeżdżący. Podstawowy zestaw to właściwie sam „jeździk”. Nie zawiera żadnych dodatkowych czujników – jedynie elementy plastikowe, serwa 360 i sterownik servo:lite. W sprzedaży znajdziecie dodatkowe zestawy rozszerzające możliwości :MOVE o kolejne funkcje – jak na przykład buldożer czy zderzak do grania w piłkę.

Zabawka nie jest najtańsza – zestaw kosztuje około 140 złotych. W komplecie nie ma samego micro:bit, co oznacza uszczuplenie konta o kolejne 80 złotych (chyba, że już jeden macie). Za taką cenę, niejedno można sobie skleić/wypiłować. Powstaje więc pytanie: co zyskacie, kupując taki zestaw? Czy to zabawka na 10 minut, czy wstęp do świata robotów autonomicznych?

Czytaj dalej :MOVE – robot sterowany przez micro:bit (budowa)

micro:bit i sterowanie serwami – zwijarka do lin (ropewalk)

micro:bit to bardzo wdzięczna platforma. Sama płytka wyposażona jest w kilka czujników – i pozwala na niemało zabawy. Pisałem też ostatnio o zestawie Kitronik Inventor’s Kit. Adapter do złącza i kilka podstawowych elementów elektronicznych umożliwiają przeprowadzenie wielu kolejnych eksperymentów. A gdy przećwiczycie już wszystko – do micro:bit wystarczy dołożyć rozszerzenie i… kontynuować konstruowanie.

Dzisiaj bawię się rozszerzeniem servo:lite. Dokręcone do micro:bit pozwala na sterowanie dwoma (lub trzema) serwami. Ponieważ jednak unikam sztuki dla sztuki – zamiast suchego opisu użyję servo:lite do zbudowania pewnego urządzenia. A będzie to: zwijarka do linek.

Czytaj dalej micro:bit i sterowanie serwami – zwijarka do lin (ropewalk)

micro:bit – Kitronik Inventor’s Kit – zestaw do eksperymentów (warto?)

Kitronik Inventor’s Kit to zestaw dodatkowych elementów, które pozwolą na zapoznanie się z podstawowymi funkcjami micro:bit. Pudełko zawiera podstawkę, płytkę stykową, adapter, garść elementów elektronicznych oraz instrukcję. Nie zawiera samego micro:bit. micro:bit musicie kupić osobno. Zestaw kosztuje około 130 złotych. Czy warto?

Czytaj dalej micro:bit – Kitronik Inventor’s Kit – zestaw do eksperymentów (warto?)

micro:bit:termometr – podłączenie MCP9700 do micro:bit (i lm285)

Rozmawialiśmy poprzednio na temat trochę „oszukanego” pomiaru temperatury. Okazało się, że micro:bit właściwie nie mierzy temperatury zewnętrznej a raczej temperaturę obudowy kontrolera napędzającego micro:bit. Nie jest to specjalnie dokładny pomiar, ale działa.

Przykładowy program wyświetlający temperaturę po wciśnięciu przycisku „A” składa się… z trzech bloczków:

Problem polega na tym, że czujnik… jest wbudowany w płytkę – a nawet w kontroler:). Żeby dokonać pomiaru trzeba więc umieścić całego micro:bit w mierzonym otoczeniu… Niezbyt to wygodne, prawda? Można temu jednak zaradzić podłączając zewnętrzny czujnik temperatury. Jeden z najprostszych to MCP9700.

Czytaj dalej micro:bit:termometr – podłączenie MCP9700 do micro:bit (i lm285)

Thingy 52: usługi pod Raspberry Pi Zero (W)

Ostatnio pisałem Wam o Thingy:52. Ciekawa rzecz – ale ileż można patrzeć na aplikację w smartfonie? O ile programowanie samego Thingy może nie być takie łatwe, o tyle wykorzystywanie jego usług jest już stosunkowo proste. I jeszcze lepsza wiadomość: usługi Thingy można wykorzystać również na Raspberry Pi Zero W! W ten sam sposób, jak robi to aplikacja Nordic’a na Waszym smartfonie.

Poniżej zobaczymy, jak można dostać się do usług BLE Thingy. Nie macie Thingy:52? Nie przejmujcie się i czytajcie. Ta wiedza przyda Wam się, gdy tylko będziecie chcieli nawiązać połączenie i wykorzystać usługi dowolnego urządzenie komunikującego się przez BLE.

Czytaj dalej Thingy 52: usługi pod Raspberry Pi Zero (W)

Cosik – czyli Nordic Thingy:52 – pierwsze wrażenia

‚Cosik’ wylądował u mnie na warsztacie:) Nordic Semiconductor Thingy:52 – to raczej rzadki gość w rodzimych projektach zrób-to-sam. Niewiele sklepów go sprzedaje, a cena w TME to prawie 180 złotych netto. W detalu byłoby to pewnie ponad 220. Za tyle można już spokojnie kupić Raspberry Pi z osprzętem. A szkoda… bo moduł jest naprawdę ciekawy.

Już samo pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Niewielka skrzyneczka ma rozmiary 6x6cm i 2 cm grubości. Obleczona w czarną gumę z akumulatorem LiPo w środku – sprawia wrażenie solidności i kompletności. Aż zachęca, żeby… COŚ z nią zrobić:)

Czytaj dalej Cosik – czyli Nordic Thingy:52 – pierwsze wrażenia

Arkadiusz Merta