Raspberry Pi: gość w dom – Linuks na progu! (cz. 2)

A więc podjeliście decyzję: nowiutka Raspberry leży przed Wami na stole i… No właśnie, co teraz?! Kawałek zielonej płytki upstrzonej różnymi elementami i złączami – co z nią zrobić? W tej części mini-kursu uruchomimy Raspberry Pi.

Raspberry Pi: modele B, B+, A+ i Pi 2
Raspberry Pi: modele B, B+, A+ i Pi 2

Poniższy tekst stanowi drugą część mini-cyklu na temat obsługi Raspberry Pi. Listę wszystkich części znajdziecie tutaj.


Kurs wspiera: electropark.pl
electropark_logo


W pudełku Raspberry Pi 2

Co znajdzecie w środku pudełka z Raspberry Pi2?

raspis_2_01aWłaściwie tylko samą płytkę w antystatycznym woreczku i instrukcję obługi. Razem 8 stron (powtórzonych w kilkunastu językach), w tym cztery zapewnień o zgodności z różnymi normami i certyfikatami bezpieczeństwa. Podręcznik użytkownika ogranicza się właściwie do czterech punktów:

  • Włóż (odpowiednio przygotowaną) kartę pamięci;
  • Podłącz monitor;
  • Podłącz klawiaturę i mysz USB;
  • Podłącz sieć;
  • Przyda się też zasialnie.

Trochę lakonicznie? Właściwie… to tyle wystarczy!

W tej części kursu zajmiemy się podstawową konfiguracją, w której  Raspberry Pi działa jak komputer biurkowy. Przygotujemy ją do pracy, podłączymy monitor i akcesoria. Innymi konfiguracjami (np. zdalnym dostępem) zajmiemy się w kolejnych odcinkach tej serii.

Do prezentacji używam Raspberry Pi 2 i Pi Zero. Poszczególne kroki nie będą jednak bardzo różne dla A+ i B+. W przypadku A+ i Zero trzeba  uporać się z dodatkowymi ograniczeniami – jak np. pojedynczy USB.

Opcja Zero
Raspberry Pi Zero - minimalna konfiguracja za $5
Raspberry Pi Zero – minimalna konfiguracja za $5

Raspberry Pi Zero to najnowsze dziecko Fundacji. Na razie jest trudno dostępna, ale już niedługo stanie się pewnie drugą (po Pi 2) co do popularności platformą w całej rodzinie Raspberry. Dlatego właśnie postanowiłem umieścić ją w tym kursie jako przeciwwagę dla Pi 2.

Raspberry Pi Zero wyposażono w 2 dwa gniazda microUSB. Jedno z nich służy tylko do zasilania. Do drugiego możecie podłączać urządzenia USB. Niestety jest to gniazdo typu microUSB – będziecie potrzebowali odpowiednią przejściówkę z microUSB na gniazdo żeńskie USB. A ponieważ gniazdo jest tylko jedno – przyda się również aktywny hub USB.

Po drugie: w Raspberry Pi Zero, gniazdo HDMI ma rozmiar mini. Będziecie więc potrzebować kolejną przejściówkę mini-HDMI (męskie) do HDMI (żeńskie).

Rasppberry Pi Zero nie ma również wlutowanych pinów GPIO. Choć to koszt groszowy, to musicie mieć lutownicę i odrobinę umiejętności do ich wlutowania.

Różne rodzaje 40-pinowych listw, jakie może wlutować Raspberry Pi: gniazdo kołkowe, gold piny proste i kątowe
Różne rodzaje 40-pinowych listw, jakie może wlutować Raspberry Pi: gniazdo kołkowe, gold piny proste i kątowe

Raspberry Pi Zero: na gorąco.

Przygotowanie

Zapewne wcześniej już się przygotowaliście. Obok Raspberry leżą:

  • Karta microSD, na której będzie zapisany system operacyjny, aplikacje i Wasze pliki
  • Czytnik kart microSD, na przykład taki wbudowany w Wasz laptop lub podłączany do portu USB komputera – będzie potrzebny, żeby umieścić system operacyjny Raspberry na karcie microSD;
  • Zasilacz lub ładowarka od komórki/tableta, która dostarczy Raspberry prądu,
  • Klawiatura i mysz, najlepiej przewodowa USB – za jej pomocą będziecie komunikować się z Raspberry jak z każdym innym  komputerem biurkowym,
  • Monitor HDMI, telewizor z portem HDMI lub analogowym,
  • Kabel HDMI (dla Pi Zero: miniHDMI lub przejściówka) z końcówką odpowiednią dla używanego przez Was monitora/telewizora (np. HDMI, chinch),
  • Kabel sieciowy RJ45 lub karta WiFi na USB, dostęp do domowego routera – żeby Wasza Raspberry mogła skorzystać z dostępu do Sieci
  • Doodatkowo:
    • Domowy komputer z systemem operacyjnym Windows lub Linux – będziecie go potrzebować do umieszczenia systemu Raspberry na karcie.
    • Aktywny hub USB, jeżeli do Raspberry będziecie podłączać dużo różnych urządzeń USB (lub takich, które pobierają dużo prądu). Taki hub będzie praktycznie konieczny w przypadku Zero, które ma tylko 1 USB.
      raspis_2_11

Przejdźmy teraz wszystkie kroki wyszczególnione w instrukcji.

Krok 1: Włóż (odpowiednio przygotowaną) kartę pamięci

System operacyjny, aplikacje i Wasze pliki – wszystko to Raspberry Pi zapisuje na karcie typu microSD. Karta ta pełni rolę twardego dysku.

Płytka Raspberry Pi nie jest wyposażona w żaden rodzaj pamięci stałej dostępnej dla użytkowników. Rolę twardego dysku pełni tu karta microSD. To na niej zapisany jest system operacyjny, instalowane aplikacje i Wasze dane.

Karty SD występują w kilku rozmiarach – głównie SD i microSD. Najnowsze Raspberry używają karty w rozmiarze microSD.

Raspberry: karta microSD włożona do slotu
Raspberry: karta microSD włożona do slotu

Upewnijmy się, że dobrze się rozumiemy: wymieniając zawartość karty SD, całkowicie zmieniacie oprogramowanie Waszej Raspberry. Na płytce nie zostaje absolutnie nic z poprzednio zainstalowanego systemu. Nowa karta – carte blanche.  Ma to swoje zalety i wady.

Z jednej strony – wkładając kolejną kartę, możecie zamienić swoją Raspberry z centrum multimedialnego w konsolę do gier. Z drugiej strony – karty SD zawsze były delikatnymi nośnikami, okazyjnie (i nieprzewidywalnie) ulegającymi uszkodzeniom. Takie awarie trapią też Raspberry.

Warto robić regularne kopie kart używanych w Raspberry. W ten sposób, w razie awarii, będziecie mogli szybko odtworzyć swoje dane.

Problemem może tu być rozmiar karty SD. Jej obraz będzie taki sam jak jej pojemność – np. 32GB. To dużo danych, kilka takich obrazów może zapełnić Wasz twardy dysk! Rozwiązaniem może być dodatkowy zewnętrzny dysk twardy.

W zależności jaki system operacyjny wgracie na kartę SD – tym stanie się Wasza Raspberry. A wybór jest niemały: kilka Linuksów, gotowe systemy multimedialne – a nawet… Windows?!

Zacznijmy od samego Microsoft Windows. I tu od razu warto wyjaśnić nieporozumienie: to nie jest ten sam Windows, co na Waszym laptopie! Wersja Windows dla Raspberry to tzw. IoT Core. Jest to specjalny system przeznaczony dla programistów. Nie zobaczycie tu ładnych okienek, Microsoft Office i innych aplikacji. To system przeznaczony do rozwijania aplikacji z dziedziny Internet Rzeczy (ang. Internet of Things, IoT). Jako początkujący, nie będziecie w stanie wykorzystać jego możliwości.

Windows na Raspberry? Tak i nie. Windows IoT Core to specjalna wersja dla zaawansowanych użytkowników. Nie uruchomicie na niej aplikacji znanych Wam z laptopa.

A więc: Raspberry Linuksem stoi. Nie macie się jednak czego obawiać! Instalacja jest bardzo prosta a po niej – zobaczycie okienka, bardzo przypominające w obsłudze te z Waszego laptopa.

Do niedawna głównym systemem operacyjnym (i właściwie jedynym) był Raspbian. Raspbian’a stworzono na podstawie innej dystrybucji Linuksa – Debiana, specjalnie przyciętego na potrzeby i ograniczone możliwości Raspberry.

Co to jest dystrybucja? Dystrybucja to taki zestaw, kompozycja różnych aplikacji, bibliotek, sterowników i skonfigurowanego jądra systemu. Użytkownik „biurowy” wybierze dystrybucję wypełnioną aplikacjami, która pozwoli mu na swobodną pracę. Guru programowania wybierze dystrybucję, która uruchamia się w 0.30 sekundy i wymaga zdolności Jedi, żeby ją skonfigurować.

Raspbian to podstawowy i chyba najbardziej rozpowszechniony system dla tego komputerka. Obraz Raspbiana możecie pobrać za darmo ze strony Fundacji: raspberrypi.org/downloads.

Czym jest obraz systemu? Obraz systemu to rodzaj jego kopii, ale z pominięciem organizacji logicznej. Kopiowanie pliku między katalogami opiera się na organizacji logicznej systemu plików (drzewa katalogów). Tworzenie obrazu systemu polega na „zrzucie” sektorów dysku, jego fizycznej zawartości, bez wgłębiania się w szczegóły np. jakie są nazwy poszczególnych plików. Stąd też obraz dysku będzie  zawierał również dane normalnie niewidoczne dla użytkownika lub przestrzenie nie zajęte przez żadne pliki.

Możecie natknąć się na dwie wersje Raspbiana: Wheezy i Jessie. Jessie jest oparta na świeższej dystrybucji Debiana. Wyposażono ją w bogaty zestaw narzędzi (np. pakiet LibreOffice). Dostępna jest też wersja Jessi „lite” – mniejsza i pozbawiona wielu narzędzi – świetnie pasuje do Raspberry Zero.

Jessie to jeszcze stosunkowo młody system i potrafi sprawić pewne problemy… Do obejścia, ale czasem wymaga trochę zachodu.

Wersja Raspbian Wheezy jest pozbawiona pewnych nowinek w dziedzinie Linuksa – za to (przynajmniej na razie) bardziej przewidywalna. Warto, żebyście wypróbowali obie!

Na stronie raspberrypi.org/downloads znajdziecie też inne dystrybucje przeznaczona dla Raspberry – jak np. Ubuntu czy multimedialne kombajny OpenELEC i OSMC. W kolejnej części tego kursu opiszę instalację OSMC.

Początkującym polecam jednak Noobs: New Out Of Box Software. Nie jest to obraz systemu: raczej sprytny instalator, dzięki któremu możecie łatwo uruchomić wybrany system operacyjny na Raspberry.

Noobs jest dostępny w dwóch wersjach:

  • Noobs: Offline and network install: duży obraz, ale zawiera praktycznie wszystko co potrzebne, żeby ruchomić Raspberry. Do instalacji nie wymaga sieci. W wersji 1.5.0, Noobs zawiera tylko Raspbiana Jessie. To właśnie ten plik musicie pobrać (NOOBS_v1_5_0.zip),
  • Noobs Lite: Network install only: bardzo mały obraz (30MB) – ale wymaga dostępu do internetu.

Obraz Noobs: offline and network install możecie pobrać stąd. Ten krótki filmik może Wam pomóc:

Większość oprogramowania na Raspberry Pi jest darmowe. Wolne i otwarte – takie idee przyświecały twórcom Raspberry Pi. Stąd wolny i otwarty system operacyjny – Linuks, wolne i otwarte aplikacje – np. LibreOffice. Nadrzędnym celem jest maksymalna dostępność. Oczywiście darmowe i otwarte oznacza tu również w pełni legalne.

Instalacja jest naprawdę prosta:

  1. Na Wasz domowy komputer: pobierzcie plik Noobs: offline and network install z raspberrypi.org/downloads/noobs. Plik ma około 1GB. To może zająć chwilę.
  2. Pobrany plik to archiwum zip. Rozpakujcie je. W Windows wystarczy dwa razy kliknąć na pobrany plik, zaznaczyć wszystko ([CTRL]+[A]) i skopiować zawartość do innego katalogu ([CTRL]+[C] – skopiuj, [CTRL]+[V] – wklej). Lista plików powinna wyglądać mniej więcej tak:

    Lista plików Noobs 1.5.0 - katalog główny
    Lista plików Noobs 1.5.0 – katalog główny
  3. Kartę SD trzeba będzie nagrać w komputerze. Będzie więc potrzebowali sposób… żeby ją tam umieścić. Większość laptopów jest już wyposażona w czytnik kart SD. W sprzedaży są również czytniki podłączane do portu USB. Możecie potrzebować adaptera microSD do SD – są najczęściej sprzedawane w jednym blistrze z kartami.

    U góry: czytnik kart podłączany do USB; u dołu: karta microSD i adapter do USB
    U góry: czytnik kart podłączany do USB; u dołu: karta microSD i adapter do USB
  4. Włóżcie kartę do czytnika, wyczyście ją z plików. Możecie do tego użyć opcji szybkiego formatowania (system FAT32). UWAGA: wszystkie dane na karcie zostaną skasowane!
  5. Na kartę nagrajcie pliki z rozpakowanego archiwum pobranego z sieci.

Tak przygotowaną kartę włożcie do Raspberry. Upewnijcie się, że styki karty są skierowane do płytki Raspberry. Po tym wciśnijcie kartę tak, żeby usłyszeć „klik” (Raspberry Pi Zero nie klika). Karta powinna wystawać poza obrys Raspberry na kilka milimetrów.

Raspberry: karta microSD włożona do slotu
Raspberry: karta microSD włożona do slotu

Karta jest gotowa do działania. Zajmijmy się teraz resztą peryferiów.

Noobs to najprostszy sposób na zainstalowanie systemu operacyjnego. Co wcale nie znaczy… że najlepszy. Innymi opcjami (szybszymi i oszczędniej gospodarującymi miejscem na karcie SD) zajmiemy się w kolejnych częściach tego kursu.

Krok 2: podłącz monitor

Zakładam tutaj, że zamierzacie używać Waszej Raspberry jako stancjonarny komputer z Linuksem. Innymi przypadkami zajmiemy się w dalszych częściach kursu.

Raspberry oferuje dwa wyjścia dla sygnału wideo: cyfrowe HDMI i analogowe.

Raspberry PI 2 ma na płytce „duże” gniazdo HDMI. Pasują do niego standardowe kable – takie jak do większości telewizorów lub monitorów komputerowych.

HDMI to standard cyfrowy. Pozłacane styki nie mają tu żadnego znaczenia. Trochę droższe kable wymagane są jedynie do przesyłania wyższych rozdzielczości (np. 4k) lub na większe odległości. Do zwykłych zastosowań wystarczą najtańsze kable, jakie możecie kupić. Zwróćcie jedynie uwagę na ich długość.

Niektóre urządzenia – jak np. projektory, posiadają różne wtyczki HDMI – mini lub mikro. Upewnijcie się co do tego zanim kupicie odpowiedni kabel.

Mała uwaga: w znakomitej większości laptopów, port HDMI jest portem wyjściowym: wysyła sygnał na zewnętrzne urządzenie (np. telewizor lub projektor). Nie będziecie więc mogli podłączyć Raspberry do laptopa i wyświetlać dane  z komputerka na jego ekranie.

Co jednak, gdy nie macie wyświetlacza z HDMI? Możecie użyć starszego telewizora z wejściem kompozytowym typu chinch lub scart. Chinch’e to zazwyczaj 3 okrągłe gniazda – żółta dla video, biała i czerwona dla lewego i prawego kanału dźwięku stereo. Scart (czasem nazywany euro) to solidna wtyczka z 2-ma rzędami pinów. Wystarczy odpowiedni kabel, a będziecie mogli połączyć je z wyjściem analogowym Raspberry – czarnym gniazdem typu jack.

Gniazdo HDMI i zintegrowane audio/video w Raspberry Pi A+, B+ i Pi 2
Gniazdo HDMI i zintegrowane audio/video w Raspberry Pi A+, B+ i Pi 2

Taki kabel analogowy ma z jednej strony 4-polową wtyczkę jack (do gniazda Raspberry) a z drugiej – 3 wtyczki chinch lub scart (do telewizora).

raspis_2_10_video_adapters

Kolor wtyczek i gniazd w telewizorze może być mylący… Jeżeli nie macie obrazu lub dźwięku – poprzekładajcie wtyczki zamieniając video z audio. czasami pomaga.

Podłączcie teraz monitor. Wyświetlacz gotowy!

A co z Raspberry Pi Zero?

W Raspberry Pi Zero, gniazdo HDMI ma rozmiar mini. Będziecie więc potrzebować odpowiednią przejściówkę mini-HDMI (męskie) do HDMI (żeńskie).

Przejściówki microUSB do USB (z lewej) i miniHDMI do HDMI - widok od strony urządzenia
Przejściówki microUSB do USB (z lewej) i miniHDMI do HDMI – widok od strony urządzenia
Przejściówki microUSB do USB (z lewej) i miniHDMI do HDMI - widok od strony Raspberry Pi
Przejściówki microUSB do USB (z lewej) i miniHDMI do HDMI – widok od strony Raspberry Pi

Co więcej, Raspberry Zero nie ma  gniazda analogowego video. Piny są wyprowadzone, można dolutować gniazdo, ale to już we własnym zakresie. Inaczej nie podłączycie do niej analogowego monitora/telewizora.

Krok 3: podłącz klawiaturę i mysz

Waszą Raspberry Pi wyposażono w porty USB 2.0. W zależności od wersji, może być tylko jeden (A+, Zero) lub 4 (B+ i Pi2). Działają one w dokładnie taki sam sposób jak porty w Waszym komputerze czy laptopie. Możecie do nich podłączać różne urządzenia. Najczęściej jest to proces całkowicie automatyczny.

4 gniada USB w Raspberry Pi B+ i Pi 2
4 gniada USB w Raspberry Pi B+ i Pi 2

Na początek wystarczy klawiatura i mysz. Wybierzcie najzwyklejsze modele przewodowe – nie powinny sprawić żadnych problemów. Chociaż ja bardzo często używam urządzenia Rii i8 – które jest jednocześnie bezprzwodową klawiaturą i touch-padem:

Bezprzewodowa klawiatura Rii i8 - świetnie sprawdza się do sterowania programami multimedialnymi (np. OSMC)
Bezprzewodowa klawiatura Rii i8 – świetnie sprawdza się do sterowania programami multimedialnymi (np. OSMC)

Raspberry może mieć problemy z zasileniem co bardziej prądożernych urządzeń – np. odbiornika DVB-T czy twardego dysku na USB. Najbezpieczniej jest podłączać takie urządzenia przez dodatkowy aktywny hub (rozgałęźnik) USB. Wydajność portów Waszej Raspberry będzie również ograniczona sprawnością zasilacza.

PiHut Raspberry Zero
PiHut Raspberry Zero

Podłączcie teraz klawiaturę i mysz.

Opcja: tylko jedno gniazdo USB (A+, Zero , inne)

Jeżeli zdecydowaliście się na Raspberry Pi A+ lub Pi Zero – będziecie potrzebowali dodatkowego huba (rozdzielacza) USB. Te modele wyposażono tylko w 1 port USB. Wybierzcie hub aktywny, tzn. z własnym zasilaniem,

Wydajność zasilania portów USB Raspberry jest ograniczona. Może okazać się, że co bardziej „prądożerne” urządzenia nie będą działać poprawnie. Wtedy aktywny hub USB jest jedyną opcją.

Opcja: microUSB (Pi Zero)

Raspberry Pi Zero wyposażono w jeden port USB, który dodatkowo jest w rozmiarze microUSB. Żeby coś do niego podączyć, będziecie potrzebowali odpowiednią przejściówką. Kable tego typu najczęściej nazywają się OTG (On the Go). I tu uwaga: z mojego doświadczenia wynika, że nie wszystkie kable działają poprawnie. Nie wystarczy, że z jednej strony mają microUSB męskie a z drugiej – żeńskie USB A.

Moja przejściówka USB: Unitek Y-C438 w euro.com.pl. Przejściówkę sprawdziłem pod Wheezy (z kartą USB) i pod OSMC – podłączoną do aktywnego huba USB z wetkniętą kartą bezprzewodową i portem klawiatury Rii i8.

Krok 4: podłącz sieć (opcja)

Noobs offline and network install nie wymaga podłączenia do Sieci, żeby się zainstalować. Oczywiście sieć przyda się później!

Raspberry to zwierzę sieciowe. Najwygodniej używa się jej podłączonej do domowej sieci ethernet i dalej – do internetu. W ten sposób możecie instalować nowe aplikacje, uzupełnienia dla Waszego systemu, wymieniać się plikami itp.

Macie tu dwie możliwości:

  • Podłączenie przewodowe, za pomocą kabla RJ45 do routera lub switcha,
  • Podłączenie bezprzewodowe, ze pomocą karty WiFi wetkniętej do gniazda USB.

Raspberry najprościej podłączyć do Sieci za pomocą wbudowanego gniazda Ethernet. Wystarcy zwykły kabel RJ-45 (nazywany też pathcordem UTP). Z jednej strony wpinacie go do Raspberry. Z drugiej – do domowego routera. Najczęściej to wystarczy żeby Wasza Raspberry

raspis_03

Raspberry Pi A+ oraz Zero nie posiadają gniazda Ethernet. Trzeba sobie radzić inaczej (opcje poniżej).

Opcja: łączność bezprzewodowa (wszystkie modele)

Zamiast podłączać Rasppberry do domowego routera, możecie użyć bezprzewodowej karty WiFi wpinanej do gniazda USB Raspberry. Podłączenie Raspberry do domowej sieci WiFi nie będzie bardziej skomplikowane niż w przypadku innych urządzeń pracujących w Waszej sieci domowej. Konfiguracją karty  zajmiemy się w dalszych częściach tego kursu.

wifi_card_usbOpcja: łączność przewodowa z użyciem adaptera USB-Ethernet (A+, Zero, inne)

W sprzedaży znajdziecie też karty sieciowe podłaczane do portu USB. Mogą stanowić pewną alternatywę dla Pi Zero lub A+ – ale nie tylko. Są zastosowania, gdzie 2 karty sieciowe są bardzo przydatne – np. gdy nasza Raspberry pracuje jako bezprzewodowy punkt dostępu.

raspis_2_12Krok 5: przygotuj zasilanie

Teraz zajmiemy się zasilaniem. W tym celu będziecie potrzebować zasilacza z wyjściem microUSB. Tego typu zasialacze używa się jako… ładowarki do telefonów komórkowych lub tabletów – możecie spokojnie je wykorzystać. Ze względu na większą moc – zdecydowanie polecam te drugie. Dla Pi 2 rozsądnym ograniczeniem powinno być 2000mA.

Prąd, jaki dostarcza zasilacz, jest określony na jego tabliczce znamionowej. Szukajcie słowa „OUTPUT” i wartości w mA (mili-ampery) lub A (ampery). Potrzebujecie conajmniej 1A (lub 1000mA).

Oczywiście możecie zaopatrzyć się w „dedykowany” zasilacz do Raspberry. Nie ma tu jednak czarów – napięcie 5V, odpowiednia moc, wtyczka microUSB. Zdecydowanie polecam używanie firmowych produktów (ku przestrodze, przeczytajcie post o testowaniu ładowarek pod obciążeniem)– dotyczy to nie tylko samych zasilaczy, ale i … kabli USB. W równym stopniu mogą one zawodzić lub ograniczyć możliwości Waszej Raspberry (aż do uszkodzenia jej włącznie).

raspis_lights

Pobór prądu przez Raspberry zależy od tego jak obciążony jest procesor oraz  urządzeń przyłączonych do USB. Wbrew pozorom, karta WiFi,  klawiatura i mysz to całkiem niezły wydatek prądowy!

W przypadku bardziej prądożernych urządzeń będziecie potrzebować aktywny hub USB, który przejmie na siebie obciążenie.

Zwróćcie uwagę na czerwoną diodę na krawędzi płytki Raspberry. Oprócz modelu Zero (który jej po prostu nie posiada): powinna się świecić ciągle. Nie może przygasać, mrugać czy pulsować. Wszystkie takie objawy oznaczają problemy z zasilaniem. Wymieńcie kabel, zasilacz – podłączcie do innego gniazdka sieciowego – powinniście dość szybko zidentyfikować problem.

Naprzód!

Raspberry Pi 2: gotowa do pracy
Raspberry Pi 2: gotowa do pracy

Czas na włączenie zasilania. Raspberry ożyje mrugając zieloną diodą i ciągle świecąc czerwoną.

Kolejno budzi się układ graficzny, procesor główny, pamięci i pozostałe peryferia. Raspberry szuka karty SD i rozpoczyna ładowanie z niej systemu operacyjnego. Po chwili na ekranie podłaczonego monitora powinien pojawić się następujący obraz:

Obraz kontrolny
Obraz kontrolny

Wszystko ok, tego właśnie należało się spodziewać: sygnał wideo jest wysyłany do monitora (przy okazji Raspberry robi jeszcze kilka testów uruchomieniowych). Noobs będzie się chwilę inicjował:

Inicjalizacji instalacji Noobs
Inicjalizacji instalacji Noobs

A po chwili pokaże Wam listę systemów, które możecie zainstalować – tutaj tylko Raspbiana:

2016-01-04-15-18-50Wciśnijcie [Enter], żeby wybrać system (‚x’ pojawi się przy wybranej opcji) a później [i], żeby rozpocząć instalację:

2016-01-04-15-28-17Potwierdźcie swój wybór:

2016-01-04-15-28-29Teraz możecie zostawić sprawy samym sobie:

2016-01-04-15-30-24

Noobs to najłatwierszy – ale ani optymalny, ani najszybszy sposób na instalację systemu. Uzbrojcie się w cierpliwość – instalacja może zająć nawet pół godziny!

W końcu instalator skończy swoją pracę:

Noobs zakończyl instalację
Noobs zakończyl instalację

Pozostał restart systemu i radość z zabawy Lnuksem!

2016-01-04-16-25-07  2016-01-17-14-18-55Podsumowanie

W dzisiejszej części Wasza Raspberry zadebiutowała jako komputer biurkowy. Wiecie, jak zainstalować system za pomocą Noobs oraz podłączyć peryferia.

W następnej części kursu zajmiemy się konfiguracją Raspbiana.

Arkadiusz Merta