Raspberry Pi: praktycznie i nie tylko dla inżynierów (cz. 1)

Raspberry Pi to jeden z najciekawszych wynalazków ostatnich lat. Chyba nie ma na świecie komputera tak małego, który by wzbudzał tak wiele entuzjazmu u tak wielu ludzi na świecie.

Rzędami: Rapberry A, B, B+, A+, Pi 2, Pi 3; na środku: Zero
Rzędami: Rapberry A, B, B+, A+, Pi 2, Pi 3; na środku: Zero

W tej części wstępu do Raspberry Pi, zastanowimy się czym własciwie jest i do czego może służyć ten minikomputer.

Ten tekst stanowi pierwszą część mini-cyklu na temat Raspberry Pi. Listę wszystkich części znajdziecie na tej podstronie: Mini-kurs obsługi Raspberry Pi.


Kurs wspiera: electropark.pl
electropark_logo


Po co mi to?!

Zanim sięgniecie do portfela, warto dobrze zastanowić się, do czego wykorzystacie Wasze Raspberry Pi.

Raspberry Pi to taki komputer w skali mini – zbliżony wielkością do karty kredytowej. „Normalna” maszyna klasy PC (desktop) to niezły kawałek mebla. W przypadku minikomputerów wszystko jest zintegrowane i skompresowane do minimalnych rozmiarów.

Rapberry Pi: XFCE
Rapberry Pi: tu też są „okienka” (XFCE)

Oczywiście nie ma nic za darmo: ograniczona moc obliczeniowa i graficzna, niezbyt imponująca ilość pamięci, wolny „dysk” (w tej roli karta SD – taka jak np. w Waszych aparatach fotograficznych), ograniczona szybkość transferu sieciowego i inne drobniejsze mankamenty sprawiają, że Raspberry nie jest rozwiązaniem uniwersalnym. Cóż, prawdę mówiąc: nie jest mistrzem w żadnej dziedzinie – ale jest dużo bardziej uniwersalna niż jakikolwiek inny komputer.

W planach twórców Raspberry, jej głównym przeznaczeniem miała być edukacja. Pomysł polegał na stworzeniu taniego ale (stosunkowo) wydajnego urządzenia, którym dzieci i młodzież mogłyby się bawić. Przez „zabawę” należy tu rozumieć naukę, czym naprawdę są komputery, jak działają i do czego można je wykorzystać. Raspberry miała umożliwić spojrzenie z innej perspektywy: z daleka od interfejsów ograniczających się do klikania, blisko samego sprzętu.

Stworzono ją do eksperymentowania. Czy pozwolicie swojemu dziecku instalować co popadnie na domowym komputerze, co rusz zmieniająć system operacyjny? Czy pozwolicie (nawet, gdyby to było możliwe) podłączać przeróżne elementy elektroniczne wtykając kabelki gdzie popadnie? Raczej nie. Ryzyko uszkodzenia, utraty danych i związane z tym koszty są zbyt duże. Natomiast Raspberry to innowacyjność i kreatywność, wychodzenie poza utarte ścieżki

Raspberry Pi stworzyła Fundacja Raspberry: organizacja non-profit, której celem jest krzewienie kultury inżynierskiej. Więcej na temat działalnosci Fundacji i jej produktów znajdziecie na raspberrypi.org.

Oczywiście Raspberry również nie jest za darmo. Potrzebne są też dodatkowe akcesoria (karta SD, zasilcz, kable, przejściówki) – chociaż możecie wykorzystać wiele z posiadanych już sprzętów (dokładniej o kosztach będzie za chwilę).

Raspberry pozwala poznać jak komputery działają naprawdę. Pozwala dotrzeć do prawdziwych korzeni: aż do poziomu czystej elektroniki. Pozwala konstruować nowe urządzenia, ożywiać pasywne i zamknięte zabawki rozszerząc je o nowe funkcje lub zastosowania. Ograniczeniem jest tylko Wasza wyobraźnia.

Oczywiście wcale nie musicie stawać się inżynierami. Pełno jest oprogramowania, które pozwala w ciągu 15 minut zamienić Waszą Raspberry z linksowego serwera w prawdziwy kombajn multimedialny z pięknym interfejsem wyświetlanym na Waszym telewizorze przez łącze HDMI.

OSMC: ekran powitalny
OSMC: ekran powitalny

Automatyka domowa? Prosty system sprawdzający, czy wszystkie okna są zamknięte, kosztuje grube tysiące. Z Raspberry oczujnikujecie cały dom za dziesiątą część tej kwoty. Temperaturę w lodówce będziecie mogli sprawdzić nawet z małego hotelu w Boblingen. I to wszystko najczęściej bez użycia lutownicy i konieczności skończenia trzech części kursu Teorii Obwodów na Politechnice.

To tylko kilka z możliwych zastosowań. Raspberry to bardzo uniwersalne narzędzie, które możecie użyć do urzeczywistnienia wielu pomysłów. Być może niektóre z nich chodzą Wam po głowie już od dzieciństwa. Może czas je zrealizować?

Czy tylko Raspberry Pi?

Od premiery Raspberry, na rynku pojawiło się kilka podobnych konstrukcji, jak np. BananaPi, OrangePi, BeagleBone Black i inne. Moda na minikomputery rozwija się bardzo dynamicznie i spodziewam się, że będzie ich na rynku coraz więcej. Oferty te lokują się w różnych widełkach cenowych i licencyjnych. Jednak żadna nich nie może pochwalić się takim wsparciem społeczności jak Raspberry Pi.

Czym jest owo wsparcie? Raspberry Pi jest bardzo dobrze wspierane przez FLOSS: wolne i otwarte otwarte oprogramowanie. To jedna z głównych przyczyn jej niesamowitej popularności i tak szerokiej akceptacji. Otwarte oprogramowanie to dzielenie się kodem, efektami swojej pracy z innymi – tak, żeby mogli oni z niego korzystać i usprawniać. W ten sposób powstał system operacyjny Linuks i wiele innych programów – takich jak np. pakiet LibreOffice.

Środowisko (ang. community) aktywnie wspiera Raspberry. Oznacza to, że bardzo wielu ludzi na całym świecie pracuje nad rozwiązaniami dla Raspberry – i co ważniejsze – dzieli się ze wszystkimi efektami swojej pracy. W rezultacie większość oprogramowania najczęściej kosztuje… nic. Jest darmowe i otwarte (tzn. możecie spojrzeć w kod źródłowy, w to jak oprogramowanie zostało napisane) – i oczywiście całkowicie legalne. Dotyczy to systemu operacyjnego (Linuks), aplikacji i narzędzi.

Jest tutaj dosłownie kilka wyjątków. Należą do nich np. dodatkowe biblioteki do sprzętowego dekodowania niektórych formatów wideo podlegających własnościowym licencjom (np. MPEG-2). Żeby obniżyć koszty urządzenia, konstruktorzy zdecydowali się ich domyślnie nie dodawać. Wsparcie dla nich jest wbudowane w sprzęt Rasberry, ale zablokowane. Dopiero gdy uiścicie odpowiednią opłatę (rzędu 25PLN), dostaniecie klucze do ich odblokowania.

Oczywiście wcale nie oznacza to, że Raspberry nie potrafi odczytać video w formacie MPEG-2 (np. DVD). Potrafi, ale zamiast dekodowania w sprzęcie – robi to za pomocą odpowiedniego oprogramowania. Moc nowej Raspberry Pi2 jest na tyle duża, że różnica nie jest tak duża, jak w przypadku starszych modeli.

Środowisko to również nieocenione źródło informacji i pomocy. Jakikolwiek macie problem – w większości przypadków już się ktoś na niego natknął i ktoś go rozwiązał. Ten system działa w znakomitej ilości wypadków. Praktycznie nie musicie się obawiać, że traficie w przysłowiową ścianę – choć czasem rozwiązanie problemu będzie wymagało umiejętności posługiwania się językiem angielskim.

Dokładniej o Raspberry

Procesor główny, karta graficzna i pamięć operacyjna RAM to jedna kostka (tzw. SoC: System On a Chip). Rolę twardego dysku pełni karta SD wkładana do slotu znajdującego się na spodzie płytki.

raspis_01Podobnie jak w komputerach biurkowych, Raspberry posiada gniazdo sieciowe (zależnie od wersji). Dzięki temu możecie ją podłączyć bezpośrednio do Waszego domowego routera a w rezultacie – do internetu.

raspis_03Płytka Raspberry wyposażona jest w gniazda USB – nawet 4 – do których możecie podłączać różne dodatkowe akcesoria. Może to być klawiatura, myszka, karta WiFi – ale równie dobrze tuner telewizji cyfrowej, kamera internetowa czy zewnętrzny twardy dysk w obudowie USB.

Najnowszą Raspberry Pi 3 wyposażono w moduł WiFi! Nie potrzebujecie więc żadnych dodatkowych akcesoriów, żeby podłączyć ją do domowej sieci bezprzewodowej.

4 gniada USB w Raspberry Pi B+ i Pi 2
4 gniazda USB w Raspberry Pi B+ i Pi 2
Jedno USB w Raspberry A+
Jedno USB w Raspberry A+

Raspberry oferuje też zestaw wyjść audio i wideo. Macie do dyspozycji gniazdo HDMI. Dzięki niemu możecie podłączyć ten minikomputer bezpośrednio do Waszego domowego telewizora i oglądać filmy w jakości HD na dużym ekranie.

Gniazdo HDMI i zintegrowane audio/video w Raspberry Pi A+, B+ i Pi 2
Gniazdo HDMI i zintegrowane audio/video w Raspberry Pi A+, B+ i Pi 2

Raspberry Pi A+/B+ i Pi 2/3 wyposażono też w zintegrowane wyjście analogowe dla dźwięku i wideo (4-polowe gniazdo typu jack). Możecie do niego podłączyć starsze odbiorniki telewizyjne, które nie mają portu HDMI. Wystarczy do tego kabel zakończony wtyczkami typu chinch lub scart. Można je znaleźć na wyposażeniu telewizorów lub kamer. Ich zakup w dowolnym sklepie RTV nie powinien być żadnym problemem – kosztują maksymalnie 10 PLN.

Gniazdo to można również wykorzystać do podłączenia słuchawek (zwykły jack stereo 3.5mm) lub wzmacniacza stereo.

Raspberry nie posiada typowego wyjścia VGA albo D-SUB (DVI). Nadal można ją podłączyć do monitora komputerowego za pomocą odpowiednich przejściówek. Powoli przestaje być to problemem, gdyż większość monitorów (nawet tych z niższej półki) ma już port HDMI.

Raspberry Pi jest zasilana jest zewnętrznie przez gniazdo microUSB. Wystarczy do tego np. ładowarka od tableta. Najważniejsza jest jej wydajność. Dla wersji Pi 2 powinna być około 2000mA, dla wersji Pi 3 – 2500mA. Słabsza ładowarka też powinna dać radę – ale w pewnych sytuacjach, Wasza Raspberry może stać się niestabilna.

Od lewej: gniazdo zasilania microUSB, gniazdo HDMI, gniazdo audio i kompozytowe dla starszych telewizorów
Od lewej: gniazdo zasilania microUSB, gniazdo HDMI, gniazdo audio i kompozytowe dla starszych telewizorów

Na płytce Raspberry znajdują się (co najmniej) dwie diody: zielona i czerwona. Zielona oznacza dostęp do karty SD. Będzie migać wtedy, gdy Raspberry czyta/zapisuje coś na kartę SD – najczęściej nieregularnie, ale np. przy starcie czy uruchamianiu aplikacji – ciągle.

Druga z diod – czerwona – oznacza zasilanie. Po włączeniu, dioda ta powinna świecić się się równo – bez przygasania czy migania. Migająca lub przygasająca czerwona dioda oznacza problemy z zasilaniem. Zmieńcie wtedy ładowarkę lub kabel zasilający.

GPIO

Od “normalnych” komputerów, Raspberry Pi odróżnia GPIO (ang. General Purpose Input and Output). GPIO to dodatkowe łącze w formie 40 pinów (lub 26, zależnie od wersji), do których podłącza się różne elementy elektroniczne.

Gniazda GPIO w Rasperry Pi B+ i Pi 2
Gniazda GPIO w Rasperry Pi B+ i Pi 2

Każda ze szpilek GPIO posiada swoją funkcję. Niektóre z nich umożliwiają zasilanie (w ograniczonym stopniu) napięciem 3,3V lub 5V. Łatwo znajdziecie też piny wyprowadzające masę.

Większość pinów to uniwersalne porty wejścia/wyjścia. Odpowiednio je programując, możecie użyć ich do sterowania różnymi elementami. Pracując jako wyjścia, możecie zapalać diody, przełączać przekaźniki, sterować serwami. Skonfigurowane jako wejścia, pozwolą na wymianę informacji z czujnikami – np. temperatury, ciśnienia.

Złącze to umożliwia też podłączenie różnych rozszerzeń. Można na nie nałożyć np. wyświetlacz LCD, karty do komunikacji, sterowania silnikami i dziesiątki innych.

To właśnie GPIO jest jednym z kluczowych elementów sukcesu Raspberry Pi. Jeszcze niedawno, podobne możliwości sterowania i zbierania danych, dostępne były tylko przy użyciu mikrokontrolerów – takich jak AtMega napędzające serię Ardunio. Dzięki Raspberry możecie korzystać z funkcjonalności mikrokontrolerów przy jednoczesnym wsparciu systemu operacyjnego oraz przebogatego zestawu narzędzi i technologii, które udostępnia.

O GPIO będziemy jeszcze rozmawiać w kolejnych odcinkach tego kursu.

Pi 3, Pi 2, A+, B+…Zero!

Główne produkty z linii Raspberry Pi, które możecie dostać w sklepach, to:

  • Raspberry Pi 3: 4-ro rdzeniowy, 64 bitowy procesor ARM z serii Cortex-A53, 1 GB RAM, wbudowany WiFi i Bluetooth Low Energy;
  • Raspberry Pi 2: 4-ro rdzeniowy procesor z serii Cortex-A7, z 1GB RAM;
  • Raspberry Pi Zero: najmniejszy model Raspberry, o ograniczonej funkcjonalności, ale za to w cenie $5 (kupowana od Fundacji, nie zawiera kosztów np. dostawy)! Oparty na seriach „+”;
  • Raspberry Pi B+: poprzedni model z ARMv6, 512 MB RAM,
  • Raspberry Pi A+: B+ okrojona z portu Ethernetowego, z jednym portem USB i 256MB RAM.

Dla każdej z nich znajdziecie odpowiednie zastosowanie.

Raspberry Pi 3 to najnowsze (premiera 29.02.2016) i jednocześnie najszybsze sprzedawane Raspberry. Napędza je Cortex – A53 (SoC: BCM2837). W porównaniu do Cortex A7, montowanego w Pi 2, procesor ten zbudowano w oparciu o nowszą architekturę ARMv8. Możliwość przetwarzania liczb 64-bitowych liczb w jednym cyklu oraz  taktowanie zwiększone do 1.2 GHz sprawiają, że pod względem wydajności wyprzedza topową do niedawna Pi 2.

Raspberry Pi 3
Raspberry Pi 3

Na dodatek wyposażono ją w moduł WiFi i Bluetooth Low Energy (BCM43438). Żegnajcie dodatkowe dongle z WiFi wpinane do USB! Łączność bezprzewodowa wliczona w cenę – oczywisty krok w stronę Internet of Things (IoT).

Internet of Things (IoT) – Internet Rzeczy, koncepcja w której Rzeczy łączą się ze sobą za pomocy sieci komputerowej; gromadzą, wymieniają i przetwarzają dane. Rzeczami mogą być tak komputery, jak i zespoły inteligentnych czujników czy ‚usieciowione’ urządzenia gospodarstwa domowego

Oczywiście, ze względu na oferowaną wydajność, idealnie nadaje się do zastosowań multimedialnych. Zwłaszcza, że takie dystrybucje jak OSMC już są z nią zgodne!

Raspberry Pi Zero to z kolei najmniejsze „dziecko” Fundacji.

Raspberry Pi Zero - minimalna konfiguracja za $5
Raspberry Pi Zero – minimalna konfiguracja za $5

Doniesienia mówiły o starciu dwóch różnych wizji rozwoju: budowania urządzeń wydajniejszych i jeszcze lepiej wyposażonych (a co za tym idzie droższych) – lub wręcz przeciwnie: jeszcze mniejszych a przede wszystkim – tańszych. Wydaje się, że zapowiedzią tej pierwszej linii miała być Pi 2. Wyposażona w 4-rdzeniowy procesor i 1GB dostarcza znacznie więcej mocy obliczeniowej niż jej poprzedniczki. Raspberry Pi Zero to raczej dziecko downsizingu: ma nie tylko mniej pamięci niż Pi 2, ale i procesor rodem z poprzednich wersji „+” (chociaż trochę wyżej taktowany). Jest również dużo mniejsza – ok. 65 na 35mm i tylko 5 mm wysokości. Wyposażono ją tylko w jeden port USB (i to micro), HDMI w rozmiarze mini. Nie znajdziecie tu portu Ethernet, analogowego wyjścia audio – nawet piny GPIO nie są domyślnie wlutowane (można to oczywiście zrobić samemu). Ale za to Fundacja rozprowadza ją za … $5! (w przeliczeniu 20PLN). Oczywiście jak się doliczy dostawę, marże hurtowników, sklepów itp. – wychodzi znacznie więcej. Co nie zmienia faktu, że cały czas dużo mniej niż za oryginalne… Arduino – a porównania przecież nie ma.

Do czego może się przydać Raspberry Pi Zero? Jak w przypadku całej rodziny – multimedia, jako biurkowy komputer, serwer streamujący dane. Ale najciekawiej będzie ją zapędzić jako serce systemów wbudowanych – w środku różnych urządzeń. Problemem może tu być jednak brak rozsądnych sposób na zasilanie – tylko 5V i tylko odpowiedni stabilne. Z drugiej strony producent deklaruje minimalny pobór mocy: tylko 160mA!

Od maja 2016 w sprzedaży znajdziecie „odświeżoną” wersję Zero z dodatkowym gniazdem dla kamery na krawędzi przeciwległej do slotu karty SD.

Raspberry Pi 2 napędzana jest przez BCM2856: SoC z czterordzeniowym procesorem ARMv7 (Cortex A5) i 1GB pamięci RAM.

Raspberry Pi B+ (u góry) i Pi 2 - pozornie takie same... W niektórych zastosowaniach, Pi 2 jest nawet 10x szybsza!
Raspberry Pi B+ (u góry) i Pi 2 – pozornie takie same… W niektórych zastosowaniach, Pi 2 jest nawet 10x szybsza!

Co prawda ustępuje pod względem wydajności Pi 3, ale nadal świetnie nadaje się do zastosowań multimedialnych. Na jej podstawie możecie zbudować domowe centrum rozrywki – np. do oglądania filmów przez internet na Waszym telewizorze! W najbliższym czasie można oczekiwać znaczącego spadku jej ceny.

Podstawowym modelem Raspberry była do niedawna B+. Napędzał ją starszy układ BCM2835 (ARMv6, wspólny z poprzednimi wersjami A i B). Oczywiście „stary” wcale nie oznacza, że nie dawał sobie rady. OSMC (system multimedialny oparty na Kodi) działa na niej bez problemu odtwarzając filmy w jakości HD (chociaż nie tak sprawnie jak Pi 2). Za to model B+ kosztuje znacznie mniej od Pi 2 – średnio 130 PLN.

Ostatnim z modeli, który możecie spotkać w sklepach, jest A+.

A+: 256MB RAM, 1xUSB i brak portu Ethernet - trochę niedoceniana, a idealna do budowy robotów!
A+: 256MB RAM, 1xUSB i brak portu Ethernet – trochę niedoceniana, a idealna do budowy robotów!

A+ to właściwie takie odchudzone B+: 256MB RAM zamiast 512MB, tylko jeden port USB i brak portu Ethernet. W rezultacie jest znacznie niższe i o 2cm krótsze niż B+. Poza tym napędza ją ten sam procesor a grafikę obsługuje identyczny jak dla B+ i Pi 2 układ graficzny – VideoCore IV. Model ten jest trochę niedoceniany – a przecież dzięki zdecydowanie mniejszym rozmiarom – świetnie sprawdza się do budowania robotów. I co najważniejsze w takich zastosowaniach – ma najmniejsze zapotrzebowanie na moc z całej trójki.

W ofercie Fundacji znajdują się też bardziej wyspecjalizowane urządzenia – jak Compute Module, nie będziemy się nimi tu zajmować.

Historycznie, gdzieniegdzie możecie również spotkać model B. Ma mniej pinów GPIO – tylko 26 zamiast 40, tylko 2 USB, gorzej rozwiązanie zasilanie (stabilizator liniowy zamiast impulsowego), slot na karty SD zamiast microSD (bardziej wystają).

Raspberry Pi model B: tak to się zaczynało:)
Raspberry Pi model B: tak to się zaczynało:)

Model A to z kolei B okrojone do jednego USB, bez portu Ethernet i z 256 MB RAMu.

12802870_1118739624837117_2656986805803856040_nA i B już właściwie nie są oferowane.

Model SoC Pamięć [MB] Ilość portów USB Port Ethernet GPIO IoT
Pi 3 BCM2837 1024 4 Tak 40 Wbudowane!
Pi Zero BCM2835 512 1 (micro) Nie 40 opcja
Pi 2 BCM2856 1024 4 Tak 40 opcja
B+ BCM2835 512 4 Tak 40 opcja
A+ BCM2835 256 1 Nie 40 opcja

Koszty

Oczywiście Raspberry wymaga poniesienia pewnych kosztów. Model Pi 3 kosztuje około 22PLN, Pi 2 – 190PLN. Serie B+ oraz A+ można już nabyć w granicach 120 PLN – używane znacznie poniżej 100. Ceny Zero – jako całkowitej świeżynki – są cały czas na poziomie spekulacyjnym nie mającym nic wspólnego z tą, po jakiej rozprowadza ją Fundacja.

Fundacja sprzedaje Raspberry Pi Zero po ok. $5. Doliczając koszty przesyłki z GB – można ją sprowadzić po ok. 45 PLN. Niestety jest trudno dostępna – a popyt olbrzymi. Z tego powodu ceny Zero na popularnym polskim portalu aukcyjnym przekraczają 100PLN dochodząc nawet do 200PLN. Sami oceńcie, czy warto.

Będziecie potrzebowali również kilku akcesoriów, jak np. zasilacza czy karty SD. Zanim jednak cokolwiek kupicie, dobrze przejrzyjcie szuflady.

Osobiście używam starych ładowarek USB od tabletów lub telefonów komórkowych. Na pewno leży ich u Was kilka. Ważne, żeby miały wtyk microUSB (właściwie standard w Unii Europejskiej) i potrafiły dostarczać odpowiedni prąd. Wystarczy przyjrzeć się tabliczce na zasilaczu (musi być na każdym). Szukajcie frazy “output” po której powinny występować napisy “5V” (napięcie charakterystyczne dla interfejsu USB, takiego właśnie potrzebujecie) oraz np. „850mA”. Ta druga cyfra to prąd, jaki zasilacz potrafi dostarczyć. Jeżeli będzie za mały – Raspberry nie wystartuje, lub będzie zachowywać się niestabilnie. Dla Pi 2 zalecane są zasilacze ok. 2A, B+ zadowoli się 1A a A+ – jeszcze mniejszym.

Pobierana moc zależy od obciążenia Raspberry i podłączonych do niej urządzeń peryferyjnych. Dlatego zapotrzebowanie na moc można okreslić jedynie w pewnych przedziałach.

Karta SD służy Raspberry za twardy dysk. Na niej zainstalowany jest system operacyjny, aplikacje i zapisywane są Wasze dane. Modele A+, B+ i Pi 2 używają kart w formacie microSD. Minimalny zalecany rozmiar karty to 4GB. Drugą kwestią jest szybkość karty, czyli z jaką prędkości Raspberry będzie mogła odczytywać lub zapisywać dane. Oczywiście im szybsze karty, tym lepsze – chociaż i tu trzeba zachować zdrowy rozsądek. Karta “10” jest w zupełności wystarczająca, choć często używam różnych “4” – też się nadają.

Niektóre sklepy mają w swojej ofercie karty “specjalne” SD dla Raspberry. Różnica polega na tym, że mają wgrany systemem operacyjnym. Oprócz tego niczym nie różnią się od każdej innej karty SD tej samej klasy. Jeżeli macie dostęp do Internetu,  pobranie i zainstalowanie systemu to robota na 5 minut. Nie ma sensu za takie karty płacić ekstra.

Instalacją systemu dla Raspberry i jej konfiguracją zajmiemy się w kolejnych częściach tego kursu.

Faktem jest, że zdarzają się karty, których Raspberry po prostu nie chce czytać. Czytałem o nich, ale osobiście takich problemów nigdy nie doświadczyłem.

Zależnie w jaki sposób będzie wykorzystywać swoją Raspberry, przyda się możliwość podłączenia do jakiegoś wyświetlacza. Może to być telewizor (z HDMI lub chinch/scart), może być monitor komputerowy czy nawet projektor multimedialny. Będziecie musieli wtedy zaopatrzyć się w odpowiedni kabel połączeniowy.

Przyda się również klawiatura i mysz – na początek najprostsze i najzwyklejsze, przewodowe na USB. Są niezawodne i nie wymagają żadnych dodatkowych sterowników – czego nie zawsze można powiedzieć o ich bezprzewodowych wersjach (chociaż i te zazwyczaj nie sprawiają problemów).

Nie zapomnijcie również o kablu Ethernetowym (RJ45) do podłączenia Raspberry do Waszego routera (lub karcie bezprzewodowej WiFi do USB). Raspberry to „zwierze” internetowe – i najlepiej działa, jeżeli pozostaje w stałym kontakcie z Siecią.

Raspberry Pi 3 ma wbudowany WiFi – nie musicie go do niej dokupować.

Jeżeli zdecydowaliście się na model Zero, przydadzą się też specyficzne przejściówki wtyk microUSB-gniazdo USB oraz wtyk (lub cały kabel) miniHDMI-HDMI.

W sklepach znajdziecie całą masę dodatkowych akcesoriów – między nimi obudowy. Obudowy są przydatne, jeżeli zamierzacie umieścić Raspberry w jednym miejscu i korzystać z niej w określony sposób – na przykład jako odtwarzacz multimedialny. W praktyce eksperymentatorów najczęściej bardziej przeszkadzają niż pomagają. Nie jest również problemem zrobienie jej samemu. Możecie do tego użyć nawet klocków lego.

Pamiętajcie: wiele akcesoriów dla Raspberry leży już w Waszej szufladzie! Możecie też je „pożyczać” od innych urządzeń w domu!

Poniżej znajdziecie orientacyjne ceny poszczególnych elementów. Nie uwzględniają dostawy.

Element Orientacyjna cena [PLN] Potrzebne? Link do produktu
Raspberry Pi 3 220 Konieczne! Raspberry Pi 2, B+ i A+ – tańsze; ceny Zero – na razie spekulacyjne  Electropark.pl

(więcej linków poniżej)

Karta SD 8GB/10 30 Tak, ale może już jakąś macie? np. od aparatu foto? Sprawdźcie w szufladzie. Pamiętajcie – nagranie systemu to chwila! Karty klasy „10” są droższe od „4” – ale szybsze!  Electropark.pl
Zasilacz 2A 22 Tak, ale może macie niepotrzebną ładowarkę od telefonu, tableta? Electropark.pl
Kabel HDMI 7 Najtańszy, jaki znajdziecie (o odpowiedniej długości) – może już jakiś leży w szafie albo pudełku po telewizorze?  Electropark.pl
Karta WiFi bezprzewodowa 0 Wbudowana  Electropark.pl
Kabel Ethernetowy 4 Przydatne, jeżeli podłączacie Raspberry bezpośrednio do domowego routera; czasami w komplecie z routerem.  Electropark.pl
Obudowa 40 Zależnie od potrzeb… ale można ją również zrobić z klocków lego, kartonu, drewna. Pamiętajcie, żeby dobierać obudowę do Waszego modelu Raspberry!  Electropark.pl
Klawiatura i mysz USB 30 Konieczne, jeżeli zamierzacie korzystać z Raspberry jak z komputera. Przydatne nawet jeżeli korzystacie z Raspberry zdalnie (ale tu możecie wykorzystać te podłączoną do Waszego komputera). Najlepiej przewodowa. Zwykła klawiatura USB na electropark.pl

Ciekawa i przetestowana przeze mnie bezprzewodowa Rii i8 – szczególnie przydatna dla OSMC

Razem Cena Raspberry + potrzebne akcesoria (tu: 220+)

Warto sprawdzić ceny zestawów – czasami są bardziej atrakcyjne niż kupowanie pojedynczych elementów!

Warto?

Zastosowania Raspberry Pi wydają się nieograniczone. Entuzjaści budują z jej pomocą najróżniejsze urządzenia, wysyłają ją w kosmos (projekt AstroPi), poprzez oceany (FishPi), konstruują najdziwniejsze roboty – a wszystko to przy użyciu tego niewielkiego komputerka.

A na co dzień? Rapberry Pi działa jako komputer biurkowy (pod kontrolą Raspbiana), odtwarzacz medialny (OSMC), emulator klasycznych gier konsolowych (RetroPie) czy steruje automatyką domową. I doskonale realizuje te zadania.

Macie pytania? Sugestie? Potrzebujecie pomocy? Dodajcie komentarz pod spodem! Ten kurs jest dla Was – dlaczego by nie wpłynąć na jego zawartość?

4 myśli nt. „Raspberry Pi: praktycznie i nie tylko dla inżynierów (cz. 1)”

  1. Witam, przydatne artykuły o Raspberry Pi. Czekam na artykuł np. o zdalnym dostępie na RPI, czyli PuTTy, artykuł o postawieniu jakiegoś serwera na RPI tez by się przydał 😉 Czekam z niecierpliwością na następne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *