Archiwum kategorii: Bez kategorii

Duży kuchenniak – odnowiony

Niektóre noże to mają ciężkie życie… Ten kuchenniak przeżył PRL i kilka zmian ustrojowych po drodze – co jednak odcisnęło na nim swoje piętno. Jakiekolwiek sygnatury zatarł czas i niezbyt łaskawe traktowanie, ale podejrzewam, że jest to bardzo stary Gerlach… I na pewno nie w oryginalnej oprawie. Wartość nominalna żadna – ale w rodzinie był od dekad. Postanowiłem przywrócić mu nieco blasku i zapewnić kilka kolejnych lat służby.

Efekt końcowy:

Czytaj dalej

Puukko

Puukko to tradycyjne noże fińskie służące do codziennego użytku. Wyróżniają się użytecznością – choć widziałem modele bogato zdobione i spełniające funkcje raczej reprezentacyjne. Ostrze (zazwyczaj) szlifuje się na styl skandynawski: prosty, płaski a potem zbiegający się do krawędzi tnącej. Rękojeść z prostą gardą ma zazwyczaj regularny, walcowaty kształt. Często spotykanym materiałem jest brzoza karelska. W parze z nożem idzie pochwa – z charakterystyczną pętelką na pasek.

Swoje puukko robiłem na bazie gotowego ostrza helle folkekniven. Rezultat?


Czytaj dalej

Skórzane etui na kompas

W ramach pozbywania się blistrów z szafy, wykonałem etui na kompas.

Bez żadnych komplikacji – bardzo proste z otworkiem do przetknięcia sznurka. W ten sposób można nadal nosić kompas na szyi – a jego wyciąganie z pochewki też nie sprawi problemu. Tylko tyle. Ale przy okazji użyłem kilka nowych technik.

Czytaj dalej

Wytłoczka – organizator

Trochę off-topic, ale może Wam się przyda: organizator jako rozwiązanie wiecznego problemu „bezpańsko” walających się w szufladzie „cosiów”. W tym przypadku – mierników.

Opcji jest zazwyczaj kilka – na czele z trzymaniem wszystkiego w oryginalnych pudełkach. Gorzej, jeżeli są to plastikowe blistry – ani tego poukładać na „kupce” nie da radę, ani nie wygląda to specjalnie estetycznie. Można kupić różne gąbki techniczne z wyrywanym środkiem – ale ich cena raczej zniechęca. Można też taki organizator zrobić samemu. I to za niewielkie pieniążki.

Czytaj dalej

Piny mozaikowe – jak zrobić?

Piny (nity) to elementy noża blokujące rękojeść na trzpieniu klingi. W poprzednich projektach robiłem je po prostu z mosiężnego pręta. Teraz postanowiłem wykonać proste piny mozaikowe.

W sieci możecie kupić przeróżne wzory pinów mozaikowych. Niestety są one dość drogie – od kilkunastu złotych wzwyż za kilkucentymetrową rurkę. Okazuje się jednak, że niewiele trzeba, żeby zrobić je samemu.

Czytaj dalej

Nóż traserski – nowe wcielenie

Nóż traserski to taka alternatywa dla ołówka. Zamiast rysować linie cięcia – nacina się je nożem traserskim. Ma to swoje niewątpliwe plusy. Żadne malunki nie zostają na drewnie. Nóż przecina wierzchnie włókna redukując ilość odłupań i ułatwiając późniejsze cięcie.

Nóż (a właściwie nożyk), który kupiłem za okazyjną cenę 9 PLN, sprawdził się już w boju. Niestety zbyt krótka rączka sprawiała, że nie trzymało się zbyt wygodnie. Postanowiłem go trochę… przerobić. Efekt końcowy:

Czytaj dalej

Szlifierka talerzowa… z Lidla? (Parkside PTSG 140)

Dobry sprzęt nie czyni stolarzem… ale pewne rzeczy znacznie przyspiesza:) Od dawna miałem ochotę uzupełnić warsztat o szlifierkę talerzową. Oczywiście najpierw przymierzałem się do proxxona. Aż tu przydarzył się sprzęt… z lidla. Kosztując 190 złotych, od najmniejszego proxxona jest mniej więcej 4 tańszy. Wiecie co mówią o tanim mięsie… Czy to samo dotyczy szlifierek talerzowych?

Czytaj dalej

Opinel no 6 – modyfikacja

Te francuskie noże… po prostu coś w sobie mają. Są bardzo proste w budowie (razem 4 lub 5 części), niewyszukane w kształtach – a jednak w każdym elemencie charakterystyczne i bardzo praktyczne. Obecnie sprzedawane są rozmiary od 2 do 12 – bez 11. Opinel zrezygnował z numeru 1 i 11 w 1939. „1” była za mała a 11 – zbyt podobna do 10 i 12. Dostępne są wersje ze stali nierdzewnej (oznaczone INOX) oraz węglowej (Carbone). I tak od… 1890.

Obecną sprzedaż roczna sięga 15 milinów sztuk. Wśród nich jeden trafił do mnie. Ale chciałem… żeby jednak trochę się wyróżniał:) Oto efekt:

Czytaj dalej

Pierwsze doświadczenia ze skórą

Zanim wezmę się za pochwę do nowego noża, postanowiłem zrobić „wprawkę”. Przedmiotem ćwiczenia jest skórzane etui na zapalniczkę. Oczywiście na YT pełno jest filmików na ten temat. Nie wynika z nich, żeby zrobienie podstawowej pochewki, było specjalnie trudne. Ale na YT zazwyczaj wszystko wygląda łatwo:)

Tak wyszło:

…a jak to zrobiłem?

Czytaj dalej