Mały palnik spirytusowy: ruszt

Na wycieczkach najczęściej używam palnika z gazem (optimus crux, składay). A do kawusi to mniejszej kuchenki, na przykład na paliwo stałe (świetny żelowy firedragon). Tym razem jednak postanowiłem spróbować czegoś innego – palnika na paliwo ciekłe. Najtańszy na rynku to kocher mil-tec, napędzany np. denaturatem lub alkoholem etylowym. Zastanawiałem się jednak, jak postawić na nim kawiarkę (esbit coffee maker) o rozmiarze małego kubka. Można kupić dodatkowy stojak, ale ten pasuje jedynie do szerszych naczyń. W sklepach znalazłem niewielki ruszt – ale kosztuje mniej więcej tyle co sam palnik. Po co płacić, skoro można go sobie zrobić samemu (za ułamek tej ceny)?

Jedyny koszt, jaki poniosłem, to kawałek stali. W markecie budowlanym kupiłem stalowy płaskownik 0.8mm – metr kosztował kilkanaście złotych. Wystarczy go na kilka rusztów:)

Z tym 0.8 to trochę przesadziłem… 0.5mm wystarczy w zupełności.

Teraz czas zrobić wzór – wyciąłem go z grubego kartonu:

Przeniosłem kształt na płaskownik i wyciąłem go gumówką:

Teraz przyszedł czas na pilniki. A potem jeszcze szlifierka z drobny papierem, żeby odrobinę „pobłyszczeć”. Rezultat: