AnySharp – kompaktowa ostrzałka

Na ostrzałkę AnySharp trafiłem w ramach doszkalania się z technik ostrzenia noży. Nigdy wcześniej nie używałem podobnego urządzenia (kompaktowego lub „błyskawicznego” jak są one określane). AnySharp jest dość głośno reklamowana jako „najlepsza na świecie”. Zastanawiałem się, jak to wygląda w rzeczywistości? Inwestycja nie jest wielka – około 60 złotych, ale czy urządzenie bardziej pomaga – czy psuje? Czy powinienem odrzucić wszystkie kamienie w kąt?

AnySharp opiera się na dwóch płytkach tworzących rowek w kształcie litery V. Twarde płytki zbierają materiał krawędzi tnącej. Cała filozofia ogranicza się do kilkukrotnego przeciągnięcia ostrzonego narzędzia w rowku.

Zakupy

AnySharp sprzedawane są w 2 wersjach:

  • Classic: z plastikową obudową, od 60 PLN,
  • Pro – z metalową obudową – od 90PLN

Classic i Pro podobno różnią się jedynie obudową (nie miałem w rękach wersji Pro), zasada działania jest identyczna. Dla estetów – w sprzedaży są urządzenia z różnymi kolorami obudowy. Za dodatkowe 20 złotych można dokupić same płytki ostrzące – co sprawia, że ta oferta jest jeszcze bardziej atrakcyjna.

Co ciekawe, w sieci można znaleźć kilka modeli łudząco podobnych do AnySharp. Działają na identycznej zasadzie, płytki ostrzące też wyglądają tak samo. Są kilka razy tańsze od oryginału. Nie miałem ich w rękach – nie wiem na ile są skuteczne i jak bardzo naruszają prawa licencyjne:)

Design

Przyznaję, że na pierwszy rzut oka, AnySharp (kupiłem tańszą Classic) bardzo mi się spodobała. Mimo że z plastiku, sprawia solidne wrażenie.

Do stołu przyczepia się ją za pomocą przyssawki. Służy do tego plastikowa wajcha – przekładając ją w dól odciągamy przyssawkę. Duży plus – trzyma naprawdę mocno.

Dwa ostrza układają się w kształt V. Szpic rowka umieszczony jest jakieś 5mm wyżej niż obudowa, można więc ostrzyć noże typu recurved – pod warunkiem, że ugięcie krawędzi tnącej nie jest za duże. Również problemy mogą sprawić noże z solidną gardą wystającą poza krawędź tnącą więcej niż 5mm.

Urządzenie jest małe (5x5x5 cm), lekkie, zmieści się spokojnie na dnie szuflady.

Test

Do doświadczenia użyłem crkt drifter:

Powiększenie 4x:

  • Przed ostrzeniem:
  • Po ostrzeniu, nie wytarte ostrze – widać przyczepione opiłki:
  • Po ostrzeniu: wytarte ostrze wydaje się bardziej regularne – ale wygląda na to, że dużo zależy od równego prowadzenia:

Podsumowanie

Krawędź, jaką uzyskacie nie jest idealna. Jak zauważył jeden ze znajomych, wygląda trochę jak po ostrzeniu gradacją 600. W większości przypadków to jednak w zupełności wystarczy. Testy krojenia pomidorów koktajlowych oraz polędwicy łososiowej wypadły pomyślnie.  Nóż idzie równo, nie haczy i nie szarpie materiału.

Zalety
  • Fajny, zwarty design, wystarczająca jakość materiałów (jak za tą cenę),
  • Niewielkie rozmiary – 5x5x6 cm,
  • Prosta obsługa – wystarczy przeciągnąć nóż po płytkach (nie przyciskać),
  • Solidny montaż – trzyma się stołu,
  • Nadaje się do płaskich ostrzy, ale i recurve – pod warunkiem, że ugięcie nie jest za duże,
  • Wymienne płytki ostrzące – producent nie specyfikuje, na ile wystarcza komplet,
  • Polskie wsparcie: https://anysharp.pl, gwarancja nawet do 10 lat (pro) – chociaż nie wiem na co…
Tak sobie
  • Podobno ostrzy noże ząbkowane (serrated) – jak np. noże chlebowe. Próbowałem, nie umiem. Ostrze skacze tam i z powrotem bez żadnego widocznego efektu (tzn. resztek zebranego materiału na płytkach). Podchodziłbym z rezerwą,
  • Problemy w ostrzeniu mogą sprawić noże z solidną gardą wystającą poza krawędź tnącą więcej niż 5mm.
  • Jeden z (bardzo) tanich noży, mimo płaskiej krawędzi tnącej, dziwnie na niej podskakiwał – co nie ustąpiło nawet po kilkunastu pociągnięciach. Kroił lepiej, ale jakiegoś szału nie było.
  • Ostrze trzeba równomiernie ciągnąć po płytkach – nie można przycisnąć za silno, cofać go – to jednak wymaga odrobinę wprawy. Jeżeli będziecie przeciągać krzywo – od razu usłyszycie zniechęcające zgrzyty.
Wady
  • Ostrzy tylko na 20stopni – nie można tego zmienić. Jakkolwiek 20 stopni to często spotykany kąt szlifowania noży europejskich, nie jest jakimś standardem – a poszczególni producenci  mogą stosować własne rozwiązania. Producent ostrzałki zdecydował się więc na pewien kompromis. Oznacza to jednak, że KT (krawędź tnąca) Waszego noża, po ostrzeniu AnySharp, może zmienić swoją charakterystykę na inną niż fabryczna. Musicie być tego świadomi,
  • Ze względu na wymuszony kąt: uwaga na noże japońskie (10-15 stopni), nie nadaje się też do jednostronnych,
  • Ostrzy tylko na jednej, uniwersalnej gradacji – i choć jest to cecha produktu, przydałby się „tryb” wygładzania. Wydaje się, że gradacja to ok. 600, a więc pozostawia jeszcze pole do manewru.
  • Nie nadają się do ostrzy z piłką.
  • Pałąk odciągania przyssawki jest z wątpliwej grubości elastycznego plastiku, mam wrażenie że to pierwsza część, która pęknie – zwłaszcza, że do odciągnięcia przyssawki trzeba użyć trochę siły,
Zastosowanie

Nożowi ultrasi zapewne prychną na AnySharp z odrazą. Przecież nie ma to jak kamień. Muszę się z nimi trochę zgodzić – wolę mieć większą kontrolę na procesem ostrzenia. Ale to wymaga praktyki i doświadczenia i większej inwestycji. Sam ostrzę już trochę czasu, ale nadal uważam, że ze mnie zielony szczypior w tej dziedzinie.  AnySharp pozwala więc zaoszczędzić trochę czasu i pieniędzy.

Ostrzenie tym urządzeniem jest bardzo proste. Ale coś-za-coś: ostrze może i kroi, daleko mu jednak do takiego dopieszczonego na kamieniach (nie mam doświadczenia z systemami ostrzącymi typu lansky). Co więcej: AnySharp wymusza kąt 20 stopni. Dla większości noży dwustronnych i produkowanych w Europie/US – pewnie będzie ok. Nie używałbym jej na nożach japońskich, gdyż te ostrzone są pod mniejszym kątami (10-15 stopni). Dodatkowo niektóre są jednostronne.

Mój werdykt? AnySharp już „zadomowił” się w naszej kuchni, ale z przeznaczeniem do tych tańszych noży. Te ciekawsze będę dalej ostrzył tradycyjnie. I myślę, że to rozsądny kompromis.