Archiwum kategorii: Warsztat

Garmin eTrex 10 – wgrywanie map

Fabrycznie Garmin eTrex 10 nie daje możliwości wgrywania na niego map. Na urządzeniu producent umieścił tzw. mapę bazową. Jej „obraz” GPS podkłada podczas nawigacji. Niestety mapa to ogranicza się do większych miast, granic krajów i lądów. Nie na wiele się przyda – chyba, że wystarczą Wam „ślady własnych stóp”.

Jednak nie porzucajcie nadziei:) W eTrex 10 nie można dodać nowych map, ale… można podmienić mapę bazową!

Czytaj dalej Garmin eTrex 10 – wgrywanie map

git i GitHub – wersjonowanie i przechowywanie kodu (dla hobbystów)

W wielu tekstach na tym blogu znajdziecie instrukcje typu „pobierz z githuba” czy „sklonuj z githuba”. Oczywiście jeżeli macie cokolwiek wspólnego z programowaniem – git/github nie jest dla Was żadną tajemnicą. Ale jeżeli jesteście hobbystami – może warto przez chwilę zastanowić się, czym właściwie jest git, github – i jak go możecie wykorzystać do własnych celów?

Czytaj dalej git i GitHub – wersjonowanie i przechowywanie kodu (dla hobbystów)

BLE/GATT: dekodowanie wartości zwracanych przez charakterystyki (np. 16q16) – Mark II

W poprzednich tekstach na temat BTLE (Thingy:52 i Raspberry: odczyt czujników ruchu oraz Thingy 52: usługi pod Raspberry Pi Zero) pokazałem jak odczytywać wartości charakterystyk GATT.  Same wartości zwracane są w postaci binarnych wektorów, które trzeba jakoś zinterpretować, przełożyć na wartości dziesiętne czy zmiennoprzecinkowe.

Czytaj dalej BLE/GATT: dekodowanie wartości zwracanych przez charakterystyki (np. 16q16) – Mark II

Teleskop: podstawa typu Dobson (Mark I)

Udało mi się ostatnio zrealizować takie małe marzenie: teleskop. Stałem się więc właścicielem Celestron  c90 mak. Niestety nie doceniłem opinii bardziej doświadczonych o tym, jak ważny jest statyw. Myślałem, że mój fotograficzny trójnóg da radę. Po pół godzinie prób uchwycenia Księżyca w kadrze, gdy okazało się, że nawet migawka aparatu przesuwała obraz (co ciekawe: zawsze w górę i prawo) a ciągłe odkręcanie i dokręcanie śrub statywu nie ma sensu… pogodziłem się z myślą o konieczności kolejnego wydatku… Chyba że…

Znalazłem stary, drewniany stolik, kilka łożysk, metalową nogę od mebli… Wygląda na to, że mechanicznie ogarnę (wersja Mark I). Ale… fajnie by było sterować tym cyfrowo (Mark II). To umożliwiłoby np. pomoc w wyszukiwaniu obiektów (Mark III) czy ich śledzenie (Mark IV). No dobra, do tego jeszcze daleko. A więc wziąłem się za Mark I ale budowany z myślą o Mark II.

Czytaj dalej Teleskop: podstawa typu Dobson (Mark I)

LED i wzmacniacz operacyjny (pin d13 w Arduino)

Podłączanie LED do Arduino to jedno z pierwszych ćwiczeń, od którego zaczynają adepci programowania tej płytki. Sprawa jest prosta –  wystarczy wolny port, dioda świecąca i rezystor o odpowiedniej wartości. Manipulując sygnałem z portu można diodę zapalać i gasić. Zabawa na 3 minuty.

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy takie proste podłączenie nie jest możliwe. Dioda „wisząca” na porcie pobiera z niego prąd (zależny od rezystora). Czasami takie obciążanie portu nie  jest pożądane. Za przykład mogą tu posłużyć np. diody sygnalizujące transmisję na portach TX/RX.

W związku z tym powstaje problem: czy można zapalać diodę w reakcji na stan wysoki portu – bez pobierania z niego prądu? Tak, a najłatwiej wykorzystać do tego… wzmacniacz operacyjny.

Czytaj dalej LED i wzmacniacz operacyjny (pin d13 w Arduino)

CD4066: scalony klucz analogowy – i dlaczego warto testować PRZED lutowaniem

Projekt jest, obliczenia są – wszystko się zgadza. Składam w całość, pół dnia lutuję – i… nie działa! Albo działa „trochę”. Macie tak? Mi się zdarza.

Przed częścią błędów łatwo się ustrzec. Rezystory, kondensatory, diody, tranzystory – można sprawdzić i pomierzyć przed montażem. Warto tak robić. W ten sposób upewniam się, że faktycznie wsadzam rezystor 1kΩ – a nie o rząd większy. Dotyczy to zwłaszcza resztek  spoza oryginalnego opakowania – lub z odzysku .

Wiszący pin, niedolutowany kabel, brakujące połączenie – wystarczy multimetr, żeby wykryć takie niedociągnięcie.

Gorzej, gdy problem dotyczy układu scalonego.

Czytaj dalej CD4066: scalony klucz analogowy – i dlaczego warto testować PRZED lutowaniem

Brother Scan&Cut DX – rolkowy ploter tnący i skaner (SDX1200)

Brother Scan&Cut DX to rolkowy ploter tnący i skaner w jednym. Urządzenie potrafi skanować rysunki a potem wycinać je z różnych materiałów. Może również naciąć materiał, żeby później łatwo go zaginać. Jeżeli zastąpicie nóż markerami – zamiast ciąć, ploter będzie rysował – i to nawet w formacie 30x60cm. W sprzedaży jest kilka wersji tego urządzenia. Tutaj opisuję całkiem niedawno wypuszczoną na rynek SDX1200. Ciekawe, do czego może się przydać w domowym warsztacie?

Czytaj dalej Brother Scan&Cut DX – rolkowy ploter tnący i skaner (SDX1200)

PulseView i Sigrok – z analizatorem USBEE Ax-Pro

Całkiem dużo zmieniło się ostatnio w pakiecie Sigrok/PulseView. Dla tych, którzy nie mieli jeszcze z nim styczności: Sigrok to darmowe (i otwarte) oprogramowanie zbierające wyniki z urządzeń diagnostycznych podłączanych do komputera – np. mierników, oscyloskopów czy analizatorów logiki.  PulseView to interfejs graficzny Sigrok. Dzięki PulseView można zobrazować dane zebrane przez Sigrok. Pakiet Sigrok/PulseView obsługuje obecnie ponad 190 różnych urządzeń podłączanych do portu szeregowego czy USB. Drugie tyle jest planowane. 

Warto przyglądnąć się temu pakietowi bliżej. Stanowi ciekawą alternatywę dla oprogramowania komercyjnego lub tego załączanego do poszczególnych urządzeń –  którego jakość bywa… dyskusyjna. Co więcej – zamiast kilku osobnych programów dla Waszego oscyloskopu lub miernika – możecie użyć Sigrok/PulseView.

Tutaj wykorzystam Sigrok/PulseView do obsługi analizatora USBEE AX-Pro.

Czytaj dalej PulseView i Sigrok – z analizatorem USBEE Ax-Pro

Tester rezystancji wewnętrznej ogniw 18650

Ogniwa Li-Ion 18650 są głównym źródłem zasilania moich „zabawek”. Owszem – wymagają odpowiedniej ładowarki, trzeba kontrolować stan ich napięcia, są większe niż „normalne” paluszki. Za to dają duże prądy a nominalne napięcie pojedynczego ogniwa to 3.7 v – naładowanego nawet 4.2v.

Wbrew pozorom, 18650 są łatwo osiągalne. Pozyskuję je z baterii od laptopów czy power banków. Tuż po wyłuskaniu ich z „opakowania” konieczna jest ocena ich jakości. Pierwszy sprawdzian jest łatwy – wystarczy zmierzyć ich napięcie. Jeżeli jest zbyt niskie – nawet nie biorę się za ich ładowanie. Absolutną granicą jest dla mnie 3v. Ładowanie ogniw, które dłużej leżały rozładowane najczęściej nie daje dobrych rezultatów – będzie to trwało wieki (cykle ładowania i rozładowania), wymaga czasami „kopa” napięciowego – a na koniec wepchniecie w nie jedynie kilkaset mAh. Najbardziej lubię takie ogniwa, które mają 3.5v i więcej – dają najwięcej energii.

Napięcie to jednak nie wszystko. Jeszcze bardziej liczy się rezystancja wewnętrzna baterii.

Czytaj dalej Tester rezystancji wewnętrznej ogniw 18650

Ciekawy przypadek pewnego Nano… (piractwo i „kara” po latach)

Zdarzyło mi się pewne Nano… Wygrzebałem je z dna pudełka (przeleżało tam trochę czasu), podłączyłem do komputera. Niestety – nie odpowiadało na programowanie z Arduino IDE. Pierwsze podejrzenie padło oczywiście na bootloader. Szybkie wgranie nowego (sposób znany i opisany) – co zazwyczaj rozwiązywało problem. A tu niespodzianka – nic to nie dało. Co więcej:

Bricked Counterfeit FT232 Serial (UART) IC? What da hell?!

Czytaj dalej Ciekawy przypadek pewnego Nano… (piractwo i „kara” po latach)