Mysz dla Atari (ratowanie Atari 1040, część 4)

Obsługa GEM (środowiska graficznego systemu operacyjnego TOS dla Atari) bez myszki jest dość niewygodna. Te oryginalne, od Atari, stają się coraz rzadsze. Mnie się udało – trochę cierpliwości w przeglądaniu portali aukcyjnych, krótkie targi, dreszczyk ryzyka oczekując na przesyłkę – i jest:)

Pierwsze wrażenie… po prostu wspaniałe:) Pięknie kwadratowa, niewiele mająca wspólnego z ergonomią, ale za to w świetnym stanie zewnętrznym. Problemy pojawiły się jednak już przy próbie podłączenia myszy do 1040 STE…


<<Stacja dysków    |     Ratowanie Atari 1040     |     Kosmetyka>>


Na wszelki wypadek najpierw ją rozłożyłem – wystarczy  odkręcić 2 wkręty widoczne od spodu, nie ma żadnych pod nóżkami czy naklejkami.

Oglądnąłem dokładnie: żadnych podejrzanie napuchniętych kondensatorów, urwanych kabelków, dziwnych nalotów na ścieżkach.

Normalnie stan fabryczny. Na wszelki wypadek przetarłem optykę IPA, doczyściłem rolki (metalowe, wyglądają na mosiądz!) – skręciłem z powrotem. W modelu 1040 myszkę podłącza się pod spodem komputera, do wewnętrznego portu (zewnętrzny jest dla joysticka). Wnęka jest ciasna, sam wtyk również – wciśnięcie go wymagało niezłej gimnastyki. Zwłaszcza, że palców pianisty nie mam.

Pstryk zasilania… pierwsze radosne trącenie… i nic. Zero reakcji na ekranie. Coś jakby zadrżenie kursora po lewym kliku. Początkowa euforia przeszła w rodzaj rozczarowania. No dobra, na warsztat.

Myszka na cenzurowanym

Przyda się pinout wtyczki:


Przyda się również schemat – skopiowany z forum atari:

Na szczęście myszki tego typu są bardzo proste w budowie – podobnie jak protokół, którym się komunikują. Zasiliłem myszkę z 5v (na pin 7, masa na pin 8 wtyczki) i podłączyłem piny 1 i 2 (góra/dół) pod oscyloskop.

Szybko okazało się, że działają (ok, przynajmniej dają oznaki życia):

Podobnie z pinami 3 i 4 – lewo-prawo, zostawiały „ślaczki” na ekranie oscyloskopu.

Jeżeli nie macie oscyloskopu, możecie użyć np. analizator stanów logicznych. Albo podłączyć się przez analogowe wejścia Arduino i napisać prosty program czytający zmiany napięcia.

Przyciski to jeszcze prostsza historia. Linia 6 (lewy przycisk) i 9 (prawy przycisk) podciągnięte są po stronie komputera do 5v. Kliknięcie myszy sprowadza linię do masy a procesor po stronie komputera wykrywa zmianę. Tu wystarczyło sprawdzić działanie przycisków. Jedne ich piny podłączone są do masy – drugie do pinów w wtyczce. Działały.

Wyglądało więc na to, że sama myszka powinna być „elektrycznie” ok.

Po stronie płyty

Teraz dokładniej przyjrzałem się płycie pod klawiaturą, która ma wlutowane gniazda do myszy i joysticka.

Okazało się, że wtyk już był naprawiany – i to niezbyt profesjonalnie. Dokładniejsza inspekcja pokazała, że niektóre piny są oderwane od ścieżek – przy okazji znalazłem dwa „zimne” luty. Nie było wyboru – trzeba było usunąć wszystko i dolutować się bezpośrednio do pinów.

Na wszelki wypadek przykleiłem gniazdo do płyty na żywicę.

I działa:)


<<Stacja dysków     |    Ratowanie Atari 1040     |    Kosmetyka>>


Źródła

https://www.atari-forum.com/viewtopic.php?t=20207