Domowy NAS – instalacja Nas4Free

NAS (Network Attached Storage) to technologia pozwalająca na korzystanie z pamięci masowych (np. twardych dysków), które udostępniane są za pomocą sieci. Praktycznie, NAS zachowuje się jak taki dodatkowy dysk, który nie jest bezpośrednio wmontowany do Waszego komputera. Zasoby takiego dysku udostępniane są przez sieć (lokalną, zdalną) np. poprzez wpisanie odpowiedniego adresu w przeglądarce albo dodanie jako dysk zdalny.

Zamiast martwić się, ile jeszcze zmieści się zdjęć/muzyki na Waszym laptopie (a dyski SSD nadal nie są najtańsze), w ilu miejscach macie te dane (ich kopie?!) – może warto postawić w domu NASa, z kilkoma dużymi, klasycznymi HDD?

Takie rozwiązanie ma wiele zalet. Nie będąc wmontowany fizycznie np. w Waszym laptopie, NAS (stojący gdzieś pod biurkiem), jest znacznie mniej narażony na uszkodzenia mechaniczne, drgania – co przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo zapisanych na nim danych. Co więcej – dyski w NAS’ie można zorganizować w macierze RAID. Wtedy np. jeden dysk jest dokładną kopią drugiego. Fakt, macie dwa razy mniej miejsca – ale jeżeli jeden z dysków padnie – drugi przejmuje jego obowiązki i Wasze dane nie znikną (oczywiście do momentu, kiedy i drugi nie padnie:)). Dodatkowo możecie pokombinować z UPS’ami (zasilanie awaryjne).

Gotowe urządzenia NAS  możecie kupić w sklepach. Cena – od setek do grubych tysięcy – ale uwaga: zwróćcie uwagę, czy zawierają dyski. Do niektórych trzeba je dokupić osobno.

Ja postanowiłem pójść inną drogą: wziąłem zwykły stacjonarny komputer (i to już niemłody), kilka dysków i NasForFree.

Sprzęt

Mój serwer zbudowałem na bazie zwykłego „żelaźniaka”  Dell 745 z 4GB RAM (Dimension 3100/E310, E6300, 1.86, 2M, CORE DUO). Jest to maszyna, która ma już swoje lata (ponad 10) a jego Core Duo też nie jest najświeższym procesorem na rynku:)

Ale: to ma być dedykowane urządzenie, o bardzo ograniczonej funkcjonalności. 745 powinna więc bez problemu wystarczyć.

Do zbudowania serwera NAS wcale nie potrzebujecie jakiegoś strasznego potwora… Spokojnie możecie użyć starszy sprzęt. Jego wydajność zależy również od Waszej sieci domowej!

Do pierwszych prób wyposażałem mój nowy serwer w dwa dyski o pojemności 320GB. Jeżeli układ się sprawdzi, w planach mam wyposażenie serwera w dyski 2TB (pewnie WD Red).

RAID

RAID to konfiguracja dysków dzięki której możecie zwiększyć bezpieczeństwo swoich danych.

Poziom RAIDIlość wymaganych dysków (najmniej)Poziom bezpieczeństwa
RAID 02Dwa lub więcej dysków łączone są w jeden logiczny; dane są przeplatane na dyskach - co umożliwia ich szybsze czytanie/zapisywanie (np. z dwóch dysków jednocześnie). Niestety uszkodzenie jednego z dysków skończy się utratą danych
RAID 12W układzie z 2-ma dyskami: jeden jest lustrzaną kopią drugiego. W razie awarii jednego z dysków, drugi przejmuje jego obowiązki. Zapis może być wolniejszy (tak szybki jak najwolniejszy dysk), ale odczyt nawet szybszy (jak dla RAID 0).
RAID 53Dane są porozrzucane na dyskach; dodatkowo zapisana są kody korekcyjne - również rozłożone na różnych dyskach. System jest odporny na awarię jednego dysku, ale oferuje większą przestrzeń (dodatkowe dane zajmują jeden dysk, a nie jak dla RAID0 zawsze połowę dysków)

Nas4Free umożliwia zorganizowanie dysków w macierze RAID 0, 1 lub 5.

Oczywiście jest to RAID realizowany przez oprogramowanie. Jak dobre by ono nie było, i tak będzie dużo wolniejsze niż rozwiązanie sprzętowe. Niestety technologię RAID wspierają sprzętowo tylko nowsze Dell’e – moja 745 nie. Ewentualnie możecie wyposażyć swój serwer w odpowiednią kartę rozszerzającą.

Ja zdecydowałem się na RAID 1: jeden z dysków będzie dokładną kopią drugiego.

Instalacja NAS4Free

Dlaczego akurat Nas4Free? Przeczytałem kilka tekstów na ten temat i to oprogramowanie pojawiało się najczęściej. Pasowało również wymaganiami do mojego sprzętu.

Do instalacji będziecie potrzebowali:

  • Serwer z dyskami; do instalacji: monitor i klawiatura,
  • Flash Drive (pen drive, flaszkę – jak zwał tak zwał) lub nagrywalną płytę CD, na które przeniesiecie obraz instalatora z ze strony NasForFree. Oczywiście w przypadku CD przyda się nagrywarka i odtwarzacz CD/DVD w Waszym nowym serwerze,
  • Dodatkowy Flash Drive, na który instalator wgra system operacyjny dla serwera; ten flash drive już pozostanie w serwerze. Wydaje mi się, że nie jest specjalnie ważne jaki to to flash – i tak będzie na nim tylko system; ja użyłem 8GB SanDisk.

Jeżeli zainstalujecie system na jednym z dysków, nie będzie on  dostępny dla macierzy RAID – trochę by więc go było szkoda.

Teraz:

  1. Nagrajcie flaszkę lub płytę CD z obrazem instalatora:
    • NAS4Free-x64-LiveCD- dla płyty CD,
    • NAS4Free-x64-LiveUSB – dla flaszki,
  2. Włóżcie CD (lub flaszkę) do serwera; włóżcie flaszkę do wolnego slotu USB. Podłączcie klawiaturę i monitor (będą potrzebne tylko przy instalacji); uruchomcie serwer,
  3. Musicie wymusić uruchomienie serwera z płyty CD/flaszki. Dla dell’a wciska się F12 przy starcie – wtedy pokazuje się menu pozwalające na wybór urządzenia, z którego załadowany będzie system,
  4. Pozwólcie uruchomić się serwerowi z CD/flaszki; w pewnym momencie wyświetli się menu – przez które NAS4Free przeskoczy po kilku sekundach; aż wreszcie pokaże się taki ekran:
  5. Wybierzcie opcję „9: install/upgrade…”
  6. Na kolejnych ekranach wybierzcie opcje zaznaczone domyślnie (3x OK):
    UWAGA: na powyższym ekranie zaznaczony jest „Cancel”; wy oczywiście wybierzcie „OK”.
  7. Teraz wybierzcie dysk źródłowy, tutaj CDROM:
  8. Wybierzcie dysk docelowy, zmieńcie ustawienie na pendrive – będzie opisany np. jako da0.
  9. Teraz wybierzcie rozmiar swapa: ja dałem 4048 bo miałem 8GB flash; wy możecie wybrać np. 1024:
  10. Teraz rozpocznie się instalacja. Potrwa to trochę, poczekajcie na ekran mówiący o jej zakończeniu:
  11. Usuńcie CD z napędu. Wciskając ENTER powrócicie do menu:
  12. Zwróćcie uwagę na linijkę WebGUI Address:
    Ten adres IP pozwoli Wam na dostanie się do portalu konfigurującego Waszego NAS’a. Zapamiętajcie go!
  13. Teraz już wybierzcie Reboot (7). Serwer powinien wystartować.

Możecie już odłączyć klawiaturę i monitor. Resztę konfiguracji wykonuje się przez stronę spod adresu wskazanego jako WebGUI.

Logowanie

Na dowolnym komputerze w tej samej sieci co Wasz nowy serwer NAS, uruchomcie przeglądarkę i wpiszcie adres WebGUI wskazany przy instalacji serwera. Ukaże się ekran logowania:

Domyślne konto:

  1. Użytkownik: admin
  2. Hasło: nas4free

Najlepiej będzie je od razu zmienić: przejdźcie do zakładki Password z meny System/General:

Pozostaje skonfigurować usługi i dostęp do nich, np. Samba (dostęp do zasobów przez np. eksploratora plików), FTP (wysyłanie plików), UPNP (dostęp do mediów np. ze telewizora smart) i SSH (konsola zarządzania. No i konfiguracja dysków w macierz RAID. Ale to już temat na zupełnie inny post:)

Dlaczego nie chmura?!

Koncepcyjnie rozwiązanie typu chmura nie różni się specjalnie od domowego NAS. Co więcej – lokalny NAS nazywa się czasem „prywatną chmurą”. Zakładając, że interesuje Was jedynie miejsce do składowania i dzielenia się danymi, można się zastanowić, czy opłaca się inwestować we własny sprzęt (czas i pieniądze), czy może lepiej zawierzyć OneDrive (Microsoft), Google Drive czy Dropbox?

Oczywiście chmura od pewnego dostawcy to całkiem niezłe rozwiązanie. Najczęściej działają tak, że oprócz Waszego dysku (wyznaczonego katalogu), dane automatycznie kopiowane są do macierzy dostępnej przez sieć. Podobnie można synchronizować dane z lokalnym NASem – chociaż częściej używa się go jako dodatkowy dysk. W chmurze możecie również trzymać dane, których nie będzie fizycznie na Waszym dysku. Zasada jest więc podobna.

Różnica polega na tym, że NAS jest wpięty lokalnie do Waszej sieci domowej. Rozwiązania chmurowe znajdują się… właściwie nieważne gdzie, bo to nie Wasze zmartwienie. Nie wy płacicie za prąd, musicie wymieniać dyski jak padną, zapewnić zasilanie w przypadku awarii prądu. Firmy, które takie rozwiązania dostarczają, znają się na swojej robocie. Wiedzą jak chmurę serwisować i zabezpieczać. Wy (ja również) musicie się tego nauczyć, aby właściwie korzystać z Waszego NASa.

Za chmury płaci się na podstawie ilości potrzebnego miejsca i dodatkowych usług. Każda z chmur ma darmową opcję, chociaż są one dość ograniczone co do przestrzeni. O możliwościach domowego NASa sami decydujecie – wkładając do niego coraz to większe dyski. Z drugiej strony – miejsce w obudowie NASa  wreszcie się skończy. W chmurze: nie – najwyżej będzie trochę więcej kosztować.

W chmurze będziecie się mogli swobodnie dzielić danymi z przyjaciółmi na całym świecie. W przypadku lokalnego NASa będzie to trudniejsze – choć nie niemożliwe.

Zdecydowanie lokalny NAS będzie szybszy. Wasze łącze do internetu ma ograniczenia na szybkość (co gorsza – czasem nawet na ilość przesyłanych danych). Zwłaszcza objawia się to w przypadku łącz  asymetrycznych. „uplink” (w stronę ładowania danych do sieci) może być wiele razy wolniejszy niż pobieranie z sieci (downlink). Pamiętajcie również, że na tym łączu „wisi” dekoder telewizji, konsola, komputery i telefony Waszych domowników. A ponieważ najpewniej nie macie łącza z gwarantowaną przepustpwością – możecie z niego wycisnąć pewną maksymalną wartość gwarantowaną przez kontrakt ( np. do 60 Mbit) – co wcale a wcale nie znaczy, że zawsze będzie takie (i tak samo) szybkie.

Oczywiście może się zdarzyć, że wystąpią problemy w dostępie do internetu. Wtedy pozostaje Wam lokalna kopia znajdująca się na Waszym dysku twardym (chyba, że jej nie macie i korzystacie jedynie z zasobów sieciowych). Jak internet wróci – system zsynchronizuje ją z powrotem z chmurą. W przypadku NAS nie ma takiego problemu (sieć lokalna działa niezależnie od internetu). Do lokalnego NASa możecie się również wpiąć bezpośrednio i np. przekopiować dane przez USB. Dla chmury raczej nie ma takiej możliwości:) Chociaż… zawsze może zabraknąć prądu. Nagłe wyłącznie serwera NAS może prowadzić do uszkodzenia danych (i samego urządzenia)…

I na koniec coś dla „paranoików”: no właśnie, co jest bezpieczniejsze? W przypadku lokalnego NASa wiele zależy od Was, ile czasu i pieniędzy w niego zainwestujecie. Dotyczy to zarówno bezpieczeństwa danych jak i ich poufności.

W przypadku chmury, powierzając swoje dane, musicie zaufać profesjonalizmowi usługodawcy. Tak do końca nigdy nie wiadomo jednak, kto ma do nich dostęp. Wielu dostawców zastrzega sobie możliwość udostępniania Waszych danych w sytuacja nie tylko np. zagrożenia życia czy podejrzenia naruszenia prawa. Co gorsza – przypadki wycieków danych z chmur również nie są niestety odosobnione.

Wszystko zależy od Waszych potrzeb i możliwości. Ja również używam chmur. Ze względu na niektóre ich wady wymienione powyżej, postanowiłem jednak zbudować sobie domowego NAS. Zobaczymy, jak będzie się sprawował.

Źródła

Dodaj komentarz

Proszę dodaj swój komentarz. Pamiętaj, żeby nie podawać żadnych danych osobowych.