Klon Famicom’a – a właściwie klon – klona (za to tani)

Pegasus: ta nazwa dość często przewija się przez portale aukcyjne. Niewiele osób jednak wie, że chodzi tu o… polską myśl eksportową:) A dokładniej sprowadzonego do Polski w latach 90’tych klona Nintendo Famicom. Famicom, czyli Nintendo Family Computer (HVC-001), w Europie i Ameryce sprzedawany  jako Nintendo Entertainment System (NES), doczekał się wielu wcieleń – mniej lub bardziej przypominających oryginał. Na portalach aukcyjnych znajdziecie FamiClony, Pegazuzy, Polystation, Playstation – i wiele innych, o mniej lub bardziej szumnych nazwach. I ja się na jeden skusiłem.  Klona, którego tu opisuję wyróżnia… „symboliczna” wręcz cena. Zapłaciłem za niego niecałe 30 złotych (razem z dostawą, na popularnym polskim portalu aukcyjnym). Czy jego kupno się opłaca?

Klony Famicoma sprowadzono do Polski już w latach 90-tych. Sprzedawano je pod nazwą Pegasus. Konsole zdobyły bardzo dużą popularność. Źródła mówią nawet o 1 milionie sprzedanych egzemplarzy.

Na początku oferowano model MT777dx. Później pojawił się IQ502d – i kolejne. Dzisiaj znajdziecie ich całe mrowie. Różnie się nazywają, ale pod obudowami kryje się zazwyczaj ten sam układ: NES-on-a-chip.

Zestaw

W skład zestawu wchodzą:

  • Konsola,
  • Kabel chinch (dwie pary wtyczek),
  • 2 kontrolery,
  • Pistolet,
  • Zasilacz.

Wszystko umieszczono w gustownym styropianku:

Konsola przypomina kształtem pierwsze PsOne:

Znajdziecie na niej 3 przyciski: Power (zasilanie, dwustanowy), Reset (resetowanie konsoli, praktyczny sposób wychodzenia z gier) oraz Open. Po wciśnięciu Open odskakuje dekielek, a pod nim – 60-pinowe złącze do kaset:

Złącze to powinno umożliwić odpalanie kaset z Pegasusa i Famicom’a – ale nie z NES’a, którego gry miały 72 pinowe złącze. Niestety nie miałem jeszcze okazji wypróbowania tej możliwości.

Z przodu obudowy znajdziecie dwa, 9-pinowe gniazda do przyłączania padów i pistoleta:

Z tyłu konsoli umieszczono wyjście wideo i audio oraz gniazdo zasilające:

Jak widzicie, konsolę podłącza się poprzez złącze analogowe. Służy do tego załączony w zestawie kabel chinch.

Konsolę podłącza się do telewizora za pomocą wejścia analogowego (kompozytowe, CVBS). Wasz telewizor musi być w takie gniazdo wyposażony. Możecie też wykorzystać przejściówkę do SCART (szeroka wtyczka) lub konwerter analog-hdmi.

Do gniazda zasilającego należy podłączyć zasilacz 9v 500mA – znajduje się w zestawie.

UWAGA: zasilacz ma minus na bolcu i „+” na obudowie! Rzadko widuje się już tego typu układy. Zwróćcie na to uwagę, jeżeli planujecie używać innego zasilacza niże ten w zestawie.

Kontrolery

Kontrolery przypominają kształtem te z PSX. Podłącza się je za pomocą 9-cio pinowych wtyczek. W komplecie znajdziecie 2 takie pady, dzięki czemu można zmierzyć się z kolegą lub wspierać w Contra 2..

  Porównanie do kontrolera X-Box:

Pistolet (aka Zapper)

Pistolet zadziała TYLKO z telewizorem analogowym (nie zadziała z TV LCD/LED/plazmą czy monitorem komputerowym)!

Zapper?

Nie ma co ukrywać: konsolę tę kupiłem, żeby sobie trochę postrzelać:) Pistolet załączony w komplecie niewiele przypomina oryginalnego zappera Nintendo. Co jednak ciekawe – z moim telewizorkiem Philips 14″ działał bez żadnych problemów.

Podłączenie

Nie ma tu żadnej filozofii. Konsolę podłączacie do telewizora kablem chinch (załączony w zestawie). Podłączacie pady (lub pada i pistolet), zasilacz. Pozostaje wcisnąć Power:)

Gry

Na pudełku (i w załączonej instrukcji) znalazłem oszałamiającą liczbę wbudowanych 9999999 gier – 10 milionów bez jednej.

„Wbudowane” gry to wynalazek klonów. Oryginalny Famicom nie posiadał żadnych wbudowanych gier…

Mimo, że Famicom/NES doczekał się wielu tytułów, coś nie sądzę, żeby aż tyle ich w ogóle powstało…

Ale lista w menu głównym konsoli faktycznie ma tyle aż pozycji:

W rzeczywistości gier jest znacznie, znacznie mniej. Po prostu powtarzają się w (prawie) nieskończoność na liście.

Kupując taką konsolkę pytajcie, ile jest na niej unikalnych gier. Ilość podana na pudełku może mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. Może to być długość listy lub całkowita ilość epizodów (figurujących jako osobne gry).

Suma sumarum – możecie pobawić się w 22 gry:

  1. Contra 2
  2. Super Mario Bros
  3. Duck Hunt
  4. Double Dragon 2
  5. Kage Legend
  6. Gradius
  7. Dinoriki
  8. Twin Bee
  9. Galaxian
  10. Battle City
  11. F1 Race
  12. Soccer
  13. Conte Enegy
  14. 100 Meters
  15. Clay Shooting Split
  16. Long Jump Olympic
  17. Hudles
  18. Javelin Throw
  19. Skeet Shooting
  20. Triple Jump
  21. Archery Olympic
  22. High Jump
Battle City
F1 Race

I nie ukrywam – gra dla której tą konsolę kupiłem Duck Hunt:

Duck Hunt i irytujący kundel

A co w środku?

Nie mogłem się oprzeć pokusie rozkręcenia konsoli…

Pierwsze modele Pegasusa zbudowane były na płytkach z całym mnóstwem czipów. Z czasem… zastąpił je pojedynczy „glut” – niewielki, wysoce zintegrowany układ typu wszystko-w-jednym zalany warstwą żywicy (stąd czasem na forach znajdziecie określenie: „na glucie”).

W środku konsoli raczej hula wiatr:

Jak widzicie – nie ma tu za wiele elementów… Główna płytka zawiera procesor konsoli (czarna kropka) i kość pamięci przechowującą gry. Wszystko zbudowane jest wokół gniazda dla kaset. Oszczędność materiału jest widoczna gołym okiem:)

Pozostałe dwie płytki zawierają gniazda kontrolerów, wyjścia a/v, zasilania i przyciski. Żadnej logiki, tylko mechanika:

Podsumowanie

Prezentowana konsola kosztowała około 30 złotych (razem z dostawą). Nie wiedząc, czy będzie się do czegokolwiek nadawała, kupiłem najtaniej jak tylko było to możliwe. Chociaż widziałem podobne nawet po 70 złotych… Tych droższych nie miałem w ręce – nie wiem więc, czy czymkolwiek się różnią.

Dostajecie dokładnie tyle, ile płacicie. Gdy rozpakowałem konsolę z pudełka… ze środka wyleciały kawałki plastiku. Wszystko się ugina, jest kiepsko spasowane i nieprzyzwoicie lekkie. W środku brakowało wkrętów mocujących płytkę z gniazdem kaset. Próba wyjęcia kartridża z gniazda skończyłaby się zapewne usunięciem połowy wnętrzności konsoli:) Kabel a/v jest po prostu rozpaczliwej jakości…

UWAGA: zasilacz ma minus na bolcu i „+” na obudowie! Rzadko widuje się już tego typu układy. Zwróćcie na to uwagę, jeżeli planujecie używać innego zasilacza niże ten w zestawie.

Trzeba jednak przyznać uczciwie, że konsola działa! Startuje za każdym razem. Wszystkie gry się uruchamiają. Pady może nie są najwygodniejsze, ale wystarczająco czułe. Pistolet działa, spust nawet przyjemnie klika. Mimo że niskiej jakości, od plastiku nie dostałem żadnych kurzajek:)

Obraz na telewizorze ujdzie, choć wydaje mi się odrobinę rozmyty i… nie do końca prostokątny (ścięcia na rogach ekranu). Niestety nie miałem możliwości wypróbować konsoli z kartridżami – uzupełnię tekst, jak tylko sobie jakieś sprawię.

Kupiłem tą konsolę dla kaczek (Duck Hunt). Strzela się fajnie, choć kabel od pistoletu jest zdecydowanie za krótki. Ale zabawa jest przednia (pamiętajcie, że pistolet zadziała tylko z telewizorem analogowym). Inne gry też wciągają (Tank City!)

Konsola, mimo kiepskiej jakości, zdecydowanie warta jest tych 30 złotych. Zawiera kilka ciekawych pozycji – jestem pewien, że spędzicie przy niej wiele ciekawych chwil.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *