Lutownica hot-air Zhaoxin 858D

Jakiś czas temu (no, dłuższy), na eev pojawiła się recenzja stacji lutowniczej hot-air Atten 858d. Tak się składa, że jest ona dość popularnie sprzedawana w Polsce pod marką Zhaoxin. I  kosztuje jakieś 155PLN (!). Skuszony bardzo pozytywną recenzją Attena, postanowiłem sobie sprawić Zhaoxin.

small_IMG_0407A wrażenia? Całkiem pozytywne!

W porównaniu do Atten’a…

Właściwie to nie ma sensu się powtarzać: Zhaoxin zdaje się być dość wierną kopią Attena.

small_IMG_0394small_IMG_0395  small_IMG_0396

Wygląda jak Atten, działa jak Atten i ma wszystkie te same funkcje co Atten. Może z wyjątkiem diody, która sygnalizuje rozgrzewanie się. W Attenie to osobna kontrolka – tutaj dziesiętna kropka na wyświetlaczu temperatury. Myślę, że w Attenie jest to lepiej rozwiązane – ale wystarczy poczekać na ‚beep’ sygnalizujące nagrzanie.

Przy pierwszym uruchomieniu poszedł siwy dym.

To akurat było trochę przerażające. Sądzę, że w kolbie były jakieś pozostałości poprodukcyjne, które musiały się wytopić. Normalnie poszedł z niej siwy dym. Na szczęście owe ‚efekty specjalne’ szybko zniknęły i urządzenie pracowało już normalnie. Pamiętajcie jednak, o odpowiedniej wentylacji pomieszczenia, w którym pracujecie.

Poniżej kilka filmików z 858d w roli głównej:

Lutownica świetnie nadaje się również do zarabiania koszulek termokurczliwych. Wystarczy ustawić temperaturę na 120-150 stopni i podmuchać na koszulkę. Owszem – ten sam efekt można uzyskać np. zapalniczką. Ale tutaj nie ryzykujecie nadpalenia samych kabli:)

W porównaniu do…

Moja poprzednia stacja (kombo z lutownicą) nosiła tajemniczy kryptonim SMD853K i był to niezły kawałek metalu:

Niestety nie wiem skąd pochodzi to zdjęcie...
Niestety nie wiem skąd pochodzi to zdjęcie…

W sumie jedynym problemem był jej rozmiar i ciężar… No nie dało się tego w żadnej szafie upchnąć – kwitła na parapecie. Sterowanie nią było w pełni analogowe. Nie jest to problemem w przypadku siły nadmuchu. Ale temperaturę też trzeba było ustawiać ‚na oko’.

Co jednak ciekawe, w porównaniu do Zhaoix’ina, pompa powietrza była w samym korpusie stacji a do kolby szła gumowa rurka. W ten sposób sama kolba była bardzo prosta – nie zawierała dmuchawy. Niestety ten szlauf był trochę mało elastyczny i trudno było taką kolbą manewrować. Był również na stałe przymocowany do stacji. Z perspektywy nowego zakupu – wolę rozwiązanie z 858d. Kabel zasilający pozwala na znacznie większą swobodę ruchu.

Podsumowanie

Stacja 858D to bardzo praktyczne narzędzie. Uwagę zwracają jej bardzo kompaktowe wymiary (10x14x15cm – choć pudełko jest znacznie większe, 19x17x28). Cyfrowe sterowanie pozwala na dokładne ustawienie temperatury. Wydaje się też być solidnie wykonana. Małe pieniądze, a ma to co trzeba.

W sklepie, w którym się zaopatruję, zauważyłem np. zapasowe kolby (45PLN). Mam jednak nadzieję, że tak szybko nie będą potrzebne:)

4 komentarze do “Lutownica hot-air Zhaoxin 858D”

  1. „W ten sposób sama kolba była bardzo prosta – nie zawierała ani grzałki ani dmuchawy.” – w takim razie gorące powietrze musiało byś transportowane gumową rurką co nie wydaje się najlepszym rozwiązaniem 🙂 . W większości stacji tego typu grzałka znajduje się w kolbie.

  2. „Przy pierwszym uruchomieniu poszedł siwy dym.”
    Jakiś czas temu wymieniałem grzałkę w takiej stacji. Przy pierwszym uruchomieniu też poszedł siwy dym. Okazało się, że grzałka jest owinięta jakimś materiałem zaklejonym zwykłą, biurową taśmą klejącą. I to właśnie ta taśma „zadymiła’. Plus ewentualnie coś więcej było.

Dodaj komentarz